Zagrożenie minęło

Średni detaliści raczej nie będą musieli wydzielaćw sklepach powierzchni do przewijania i karmienia niemowląt. Projekt, który kilka razy się zmieniał, teraz narzuca ten obowiązek tylko dużym placówkom.

C zy placówki handlowe powinny mieć pomieszczenia przystosowane do karmienia i przewijania dzieci? Projekt rozporządzenia ministra infrastruktury i budownictwa zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, tworzony już od roku, zdążył w ostatnich miesiącach napsuć handlowcom sporo krwi.

1000, 500 czy 100?
Początkowo w projekcie była mowa o objęciu obowiązkiem wydzielenia pomieszczeń dla matek z dziećmi lokali o powierzchni powyżej 1000 mkw.
W takim przypadku nowy przepis dotyczyłby m.in. większości dyskontów. W listopadzie 2016 roku z 1000 mkw. zrobiło się już tylko 500 mkw. Jeszcze gorsza wiadomość przyszła w kwietniu 2017 roku – wtedy w projekcie pojawiło się 100 mkw. Przyprawiło to o przyspieszone bicie serca mniejszych detalistów, ponieważ przepisy w takim kształcie dotknęłyby ogromnej większości operatorów handlowych, począwszy od niezależnych, zarządzających często pojedynczymi placówkami, po tych działających w sieciach nierzadko liczących dziesiątki sklepów. Nic więc dziwnego, że w środowisku handlowym zawrzało. Jego przedstawiciele zgodnym głosem podkreślali, iż w małych i średnich sklepach wprowadzenie nie tylko specjalnych pomieszczeń, ale nawet kącików dla mam z pociechami jest nierealne – powierzchnia takich placówek jest zawsze maksymalnie wykorzystana, a w strefach kas, ekspozycji, zaplecza i magazynu jest zwykle ciasno. Poza
tym wprowadzenie takiego obowiązku w małych placówkach wydaje się po prostu zbędne. – W małych sklepach, tych o powierzchni 100–400 mkw., klient
przebywa kilkanaście minut – komentuje Jan Sałata, dyrektor generalny Polskiej Sieci Handlowej Nasz Sklep. – Przewijaki potrzebne są w centrach handlowych, w których klienci spędzają często kilka godzin. Taki wymóg wprowadziłbym dla sklepów powyżej 2500 mkw., w mniejszych formatach byłyby jedynie utrudnieniem dla przedsiębiorców, a koczyści społeczne byłyby znikome.
Na szczęście dziś znów wszystko wskazuje na to, że małoformatowi detaliści mogą spać spokojnie. W obecnym kształcie rozporządzenia o wydzielaniu kącików do przewijania i karmienia niemowląt w małych sklepach nie ma mowy i ma dotyczyć ono budynków dla celów gastronomii, handlu i usług o powierzchni użytkowej przekraczającej 1000 mkw., a także stacji paliw o powierzchni użytkowej powyżej 100 mkw. Bardzo istotne dla działających na rynku przedsiębiorców jest również to, że według obecnego stanu projektu wymagania dotyczyć będą wyłącznie budynków nowoprojektowanych lub przebudowywanych.

Skąd ten pomysł?
Handel w Polsce jest w pełni ukształtowany, więc wielu obserwatorów rynku ze zdziwieniem śledzi tę inicjatywę. Jak jednak tłumaczą przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, obowiązek wygospodarowania w budynku przeznaczonym na cele gastronomii, handlu lub usług, a także stacji paliw pomieszczenia do karmienia i przewijania dzieci zaproponowano z uwagi na docierające do ministerstwa sygnały o konieczności zapewnienia odpowiednich warunków rodzicom robiącym zakupy lub podróżującym z małymi dziećmi, jak również z uwagi na konieczność uwrażliwienia projektantów na ich potrzeby.
Dla wielu rodziców przewinięcie dziecka w miejscu publicznym czy podczas podróży (stąd obecność w projekcie stacji paliw) jest kłopotliwe. – Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa podjęło prace nad nowelizacją rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki
i ich usytuowanie, mając na względzie liczbę wpływających wniosków o jego zmianę. Proponowane zmiany mają na celu dostosowanie przepisów do rozwoju
techniki i technologii oraz do obecnych uwarunkowań realizacji inwestycji. Mają zwiększyć też przejrzystość przepisów – wyjaśnia Szymon Huptyś, rzecznik prasowy MIiB.
Czy można mieć dziś pewność, że projekt rozporządzenia, którego założenia tyle razy zmieniano, pozostanie w tym korzystnym dla małych detalistów kształcie? Wiele wskazuje na to, że tak, ale ostateczny jego kształt poznamy w październiku. Projekt został przesłany do Komisji Europejskiej. Wyznaczony przez KE obowiązkowy okres wstrzymania procedury legislacyjnej upływa 13 października 2017 roku. W przypadku zgłoszenia uwag przez państwa członkowskie UE lub KE okres ten zostanie wydłużony o trzy miesiące. Jeśli takich zgłoszeń nie będzie – jest szansa, że projekt zostanie w końcu sfinalizowany i dopiero wtedy mniejsi detaliści będą mogli odetchnąć.