Sklep w spadku – czyli dziedziczenie działalności

Jednoosobowa działalność gospodarcza, to forma wygodna i prosta, ale w żaden sposób nie zabezpieczająca istnienia firmy, gdy właściciel nagle pożegna się z tym światem.

Najprostszą formą opodatkowania i zarządzania firmą jest jednoosobowa działalność osoby fizycznej. Zwykle od takiego sposobu rozliczania się z fiskusem zaczynają swoje biznesy nowe przedsiębiorstwa. Czasem nawet pozostają w niej latami, mimo rozwoju i ekspansji na cały kraj.

Nie można zrobić niczego
Jednak z chwilą nagłej, nieoczekiwanej śmierci właściciela przedsiębiorstwo traci możliwość legalnego działania. Dopóki nie zakończy się postępowanie spadkowe, nic nie można zrobić legalnie, gdyż osoba, która była uprawomocniona do podejmowania każdej decyzji, nie może tego z oczywistych względów wykonać. W handlu FMCG taka sytuacja generuje ogromne szkody, nie tylko w obrocie ale również na skutek przeterminowania, zepsucia towarów, których nie można sprzedawać. Zawieszony zostaje wszelki obrót finansowy: przelewy, spłaty, wypłaty pensji itp. Nie można też spłacać zaciągniętych kredytów czy rat leasingowych, a to skutkuje w niedługim czasie dodatkowymi obciążeniami.

Spadkobiercy
Problemem mogą być też spadkobiercy, jeśli nie będą chcieli kontynuować działalności gospodarczej, jeśli inaczej wyobrażają sobie swoją ścieżkę zawodową. Również w przypadku skomplikowanych układów spadkowych, dużej liczby zstępnych, którzy nie potrafią się ze sobą porozumieć, nie ma co marzyć o szybkim powrocie do czynnego prowadzenia biznesu. Zaledwie 8,1% młodych ludzi w Polsce chce przejąć firmę po rodzicach i ją prowadzić; na świecie wskaźnik ten wynosi ok. 30% – podaje raport pt. „Barometr Sukcesyjny – ścieżki kariery pokolenia Next Generation w polskich firmach rodzinnych”, opublikowany przez Instytut Biznesu Rodzinnego w październiku 2017 roku. „Prawie 90% firm rodzinnych to mikroprzedsiębiorstwa. Często studenci zastanawiają się, czy wrócić do rodzinnej firmy, bo po studiach czują się przygotowani do zarządzania strategicznego dużymi przedsiębiorstwami, a nie np. warsztatem ojca” – mówił prof. Jerzy Cieślik z Akademii Leona Koźmińskiego podczas prezentacji Barometru Sukcesyjnego.
Niektórzy ze spadkobierców, zazwyczaj pracujący już wcześniej w firmie, chcieliby biznes kontynuować, ale przepisy prawno – skarbowe na to nie pozwalają. „Polscy sukcesorzy powoli nabierają gotowości do przejęcia odpowiedzialności za dorobek życia swoich rodziców – za firmę rodzinną. W poprzedniej edycji badania wskaźnik wynosił 6,3%, dziś to 8,1% – bardzo cieszy nas ta zmiana,która pokazuje, że rośnie szansa na udane sukcesje wewnątrzrodzinne w polskich firmach rodzinnych” – wyjaśnia dr Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego.

Zarząd sukcesyjny
Ministerstwo Rozwoju w lipcu 2017 roku zaproponowało rozwiązanie, które ma na celu ratowanie takich osieroconych przedsiębiorstw. W myśl ustawy będą mogli nią zarządzać spadkobiercy lub osoby, które czują ku temu powołanie. Chodzi o projekt ustawy „O zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej”. Zarząd sukcesyjny to tymczasowy zarząd przedsiębiorstwem, dla którego będzie prowadzone postępowanie spadkowe. Projekt stwarza ramy prawne zapewniające kontynuację działalności
gospodarczej w okresie przejściowym, tj. od dnia śmierci przedsiębiorcy do dnia ustalenia jego następców prawnych.
Pośrednim skutkiem wprowadzenia w życie zarządu sukcesyjnego będzie wzmocnienie ochrony praw osób trzecich związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa, w tym przede wszystkim pracowników, kontrahentów i innych firm współpracujących z przedsiębiorcą.
Poprzez zarząd sukcesyjny, ustawodawca rozumie tymczasowy zespół zarządzający firmą, mający prawo do wykonywania czynności sądowych i pozasądowych związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa, ale jednocześnie obciążony zobowiązaniem do jej prowadzenia.
Firma objęta zarządem sukcesyjnym będzie mogła używać dotychczasowej nazwy, z dołączonym członem „w spadku”, co zapewni ciągłość działalności nie tylko finansowej, ale również np. promocyjnej.
Istotną zmianę zaproponowano też w zakresie podatku od spadków i darowizn. Zwolnieniu od podatku podlegać będzie osoba, która przejmuje własność firmy (lub część udziałów) w drodze dziedziczenia lub zapisu windykacyjnego, pod warunkiem dalszego prowadzenia przedsiębiorstwa przez co najmniej 5 lat. Przy takim zapisie zwolnioną od podatku może być osoba niebędąca bezpośrednim krewnym – spadkobiercą, ale faktyczny sukcesor firmy.

Zarządca sukcesyjny
Według projektu ustawy, wyboru zarządcy sukcesyjnego mógłby dokonać właściciel firmy, jeszcze za życia, wpisując tę osobę do CEiDG. Gdy taka sytuacja nie zaistnieje, można zarządcę sukcesyjnego powołać po śmierci przedsiębiorcy. W ciągu dwóch miesięcy od osierocenia firmy zrobi to osoba, która przyjęła spadek bądź zapis windykacyjny. Czyli nie musi to być potencjalny krewny-spadkobierca. To bardzo nieścisły zapis, który może prowadzić do wielu nieporozumień, zwłaszcza gdy istnieje kilka osób mających prawo powoływania zarządcy sukcesyjnego i niezbyt ze sobą zgodnych.
Ustanowiony zarządca sukcesyjny będzie mógł samodzielnie dokonywać czynności zwykłego zarządu w sprawach wynikających z prowadzenia przedsiębiorstwa. W zakresie czynności przekraczających zwykły zarząd będzie musiał uzyskać zgodę małżonka przedsiębiorcy oraz wszystkich następców prawnych przedsiębiorcy, którym przysługuje udział w firmie. W przypadku braku takiej zgody trzeba będzie odwołać się do decyzji sądu. Zarządca sukcesyjny będzie mógł na takich zasadach działać w przedsiębiorstwie przez dwa lata.

 

Opinie ekspertów


 

 

 

Katarzyna Gierczak Grupińska
Prezes fundacji
Firmy Rodzinne

Przygotowanie do sukcesji
Ustawa o zarządzie sukcesyjnym jest niezwykle ważna dla polskich przedsiębiorców. Im wcześniej wejdzie w życie, tym więcej firm przetrwa niespodziewaną śmierć właścicieli. Przedsiębiorstwa działające na podstawie wpisu do CEiDG stanowią ponad 90% polskich firm, które z kolei są źródłem utrzymania wielu polskich rodzin. Rodzin przedsiębiorców i rodzin ich pracowników. Śmierć przedsiębiorcy wiąże się wygaśnięciem jego numeru NIP, rozwiązaniem umów z kontrahentami i pracownikami, wygaśnięciem pełnomocnictw do rachunków bankowych. Zatem, w praktyce wraz ze śmiercią przedsiębiorcy dochodzi do zatrzymania działalności firmy.
Stan ten ma zmienić ustawa o zarządzie sukcesyjnym. Należy jednak podkreślić, że przepisy o zarządzie sukcesyjnym są swego rodzaju „bezpiecznikiem”, który zadziała w sytuacji niespodzie-wanej sukcesji, i bez wątpienia nie powinny zastępować świadomego przygotowania do sukcesji, choćby poprzez wybór odpowiedniej formy prawnej, gwarantującego niezakłócone prowadzenie działalności przez sukcesorów.

 

 

 

 

Radosław Płonka
Adwokat, ekspert prawny BCC
Kancelaria Płonka Ozga

Zabezpieczenie przedsiębiorstw
Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, wraz ze śmiercią przedsiębiorcy kończy się byt przedsiębiorstwa. Rozwiązania proponowane w projekcie ustawy o zarządzie sukcesyjnym są zatem niezbędne i należy niezwłocznie wprowadzić je do porządku prawnego. Praktyka obrotu gospodarczego pokazuje, że w przypadku śmierci przedsiębiorcy jednoosobowego, przedsiębiorstwo z reguły przestaje prawidłowo funkcjonować, a jego spadkobiercy spotykają wiele trudności, które wynikają bądź to ze złych rozwiązań legislacyjnych, bądź to z ich braku. Wejście w życie przedmiotowych zmian powinno znacząco zniwelować ten problem. Nie oznacza to jednak, iż wraz z wejściem w życie nowych przepisów, nie pojawią się nowe problemy, m.in. odnośnie osoby zarządcy sukcesyjnego i jego kompetencji, czy opodatkowania sukcesji. Dlatego warto stworzyć także dobre rozwiązania umożliwiające zabezpieczenie przedsiębiorstwa przed skutkami śmierci jednoosobowego przedsiębiorcy, jeszcze za jego życia. Takim rozwiązaniem jest wprowadzenie przepisów umożliwiających jednoosobowemu przedsiębiorcy przekształcenie działalności w spółkę osobową, np. spółkę jawną z udziałem członków jego rodziny.

 

 

 

 

Zbigniew Sobolewski
Właściciel sieci sklepów carlos
Indywidualna działalność gospodarcza

Interes prywatny i społeczny
Ustanowienie osoby, która będzie zarządzać przedsiębiorstwem po nagłym zgonie właściciela, to bardzo ważny temat. W ramach ustawy wręcz powinno być obligatoryjnie nakazane, by każdy przedsiębiorca działający na niwie indywidualnej wskazał osobę, która będzie mogła dalej prowadzić przedsiębiorstwo. Poza kwestiami osobistymi i rodzinnymi, nie mniej ważny jest interes społeczny i państwowy również. Utrata stanowisk pracy to sprawa społeczna. Następnego dnia po śmierci właściciela nie powinny działać kasy fiskalne, a to sprawa państwowa, ze względu na dochody państwa. Wskazanie następcy wykaże w oczach państwa i kontrahentów, że ten podmiot myśli poważnie o działalności gospodarczej. Istotne jest też pełnomocnictwo dla zarządcy na wypadek choroby uniemożliwiającej skuteczne działanie, np. śpiączki. W takiej sytuacji nie można przeprowadzić postępowania spadkowego, a firma nie może działać. Koszmar rodzinny i gospodarczy.