Lanie wody zaczyna się w marcu

Woda butelkowana jest postrzegana przez społeczeństwo nie jako towar luksusowy, ale dobro naturalne, a wzrost dochodu poszczególnych osób przekłada się na wzrost jej spożycia. Czym bogatsze będziemy mieć społeczeństwo, tym więcej wody butelkowanej będziemy sprzedawać.

Gdy na zachodzie Europy sprzedawano już wodę w butelkach, a do Polski docierały o tym wieści, ludzie śmiali się i nie rozumieli jak można płacić za coś co leci z kranu. Na ulicach królowały wówczas saturatory, a w butelki nalewano wodę, ale ze źródeł leczniczych, o dość specyficznym smaku. To były lata 80. zeszłego wieku. Współcześnie już chyba nikt nie wyobraża sobie sklepu, w którym nie byłoby butelkowanej wody gazowanej i niegazowanej w różnych pojemnościach.
Statystyczny Polak kupuje 82 litry wody butelkowanej rocznie. 85 proc. konsumentów deklaruje, że sięga po nią co najmniej kilka razy w miesiącu. Rynek wody systematycznie rośnie o około 3 proc. rocznie. Prognozuje się, że do 2020 roku poziom sprzedaży detalicznej przekroczy
6 miliardów złotych*. Producenci są zgodni, że najlepiej rozwija się sprzedaż wody butelkowanej niegazowanej. Pozostałe gatunki, czyli gazowane, funkcjonalne i napoje na bazie wody o określonym smaku, już nie mają takiej dynamiki.

Na zdrowie
Wodę butelkowaną klienci kupują ze względu na jej dobry smak i coraz częściej ze względów zdrowotnych, zamiast napojów słodzonych. We wspomnianych latach 80. XX wieku większość Polaków nie zdawała sobie sprawy z tego, że w butelkach sprzedaje się wodę z podziemnych źródeł, wyjątkowo czystą i naturalną. Zgodnie z przepisami obowiązującymi w Polsce woda butelkowana musi być wodą naturalnego pochodzenia, czerpaną ze źródeł podziemnych i pierwotnie czystą. Nie podlega uzdatnianiu, filtrowaniu i innym procesom, które mogą zmienić jej właściwości fizykochemiczne czy mikrobiologiczne. Ale nie wszędzie tak jest, np. w Stanach Zjednoczonych Ameryki przepisy dopuszczają sprzedaż w butelkach tzw. wody procesowanej, czyli wlanej do pojemników wody z kranu. Do stale zwiększającego się popytu na wody butelkowane przyczyniają się kampanie promocyjne producentów, w których dominujący przekaz opiera się na zdrowiu, witalności i połączeniu z czystą przyrodą. Te prozdrowotne i ekologiczne aspekty przekazu przekonują do picia wody coraz więcej osób, które podążając za trendami, chcą używać produktów zapewniających nie tylko nawodnienie, ale i dobroczynne działanie dla organizmu. I choć woda nie jest liderem sprzedaży w segmencie napojów zimnych, to jej pozycja stale rośnie.

Jak się sprzedaje?
W Polsce 95% wody butelkowanej sprzedaje się w handlu detalicznym. Największe obroty tym towarem notują dyskonty (około 70 proc.), następnie hipermarkety, supermarkety (około 47 proc.) i małopowierzchniowe sklepy spożywcze (około 44 proc.). Zbyt na stacjach benzynowych czy w kanale internetowym jest skromny, oscyluje od 1 do 6 proc.
Po wodę butelkowana klienci sięgają najczęściej w okresie letnim, a najrzadziej jesienią. Sezon zaczyna się około marca, gdy wzrasta temperatura. Od sierpnia następuje spadek zakupów, by osiągnąć minimum w listopadzie. Wówczas sprzedaż może być nawet o połowę mniejsza niż latem. Druga połowa grudnia to już przedświąteczny wzrost sprzedaży napojów, w tym również wody.
Woda kupowana jest głównie w opakowaniach o pojemności 1,5 litra. Latem wzrasta obrót butelkami 0,5 litra i mniejszymi. To czas, gdy woda staje się produktem impulsowym. Rośnie też wówczas sprzedaż wód gazowanych – oceniają eksperci z CMR.
W małych sklepach najczęściej kupuje się jedną butelkę wody. To głównie zakupy doraźne, przeznaczone do szybkiego spożycia. Ale ponad połowa klientów deklaruje zakup wody na zapas, w wielopakach i jej sukcesywne spożycie. Takie transakcje najczęściej odbywają się w dyskontach i hipermarketach.
Impulsem do zakupu wody w pojemnikach dużych, zwłaszcza 5 litrowych, jest głównie pogorszenie się jakości wody dostarczanej do kranu. Również w okresie letnim rośnie sprzedaż dużych opakowań, co jest związane z wyjazdami weekendowymi, wczasami. Kupują ją również świeżo upieczeni rodzice, postrzegający tę wodę jako bezpieczniejszą niż „chlorowana kranówa” i na niej gotujący posiłki dla niemowląt.

Co sprzedawca wiedzieć powinien
Klienci często zastanawiają się czym różni się woda mineralna od wody źródlanej i którą kupić. Dobry sprzedawca potrafi doradzić i zna podstawowe różnice pomiędzy poszczególnymi rodzajami wód butelkowanych. Warto wiedzieć, że dla dzieci stosowniejsza będzie woda źródlana,
bo zbyt duża ilość minerałów nie zawsze pomaga. Przy wyborze wody dla dorosłych nie ma to już tak wielkiego znaczenia, ale pewne minerały mogą wspomagać łagodzenie dolegliwości. Woda mineralna zawiera powyżej 500 mg/l składników mineralnych. Jest twardsza od źródlanej, ma intensywniejszy smak. Jest w niej rozpuszczone zazwyczaj więcej magnezu, wapnia, sodu czy żelaza.
Woda źródlana zawiera mniej niż 500 mg/l składników mineralnych. Ma łagodny smak i jest raczej miękka. Można ją gotować i nie pozostawi w czajniku tak dużego nalotu jak woda mineralna. Dla dzieci najlepsze są wody oznaczone jako „niskozmineralizowane”.
Od zawartości ok. 1000 mg/l składników mineralnych znajdują się już wody lecznicze o intensywnym smaku i zapachu. Są przeznaczone do wspierania procesu leczenia konkretnych schorzeń. Takie wody zupełnie nie nadają się do gotowania.
Wody o niskiej zawartości sodu (co chroni przed nadciśnieniem tętniczym i chorobami nerek) są coraz częściej poszukiwane przez klientów. Woda niskosodowa zawiera mniej niż 20 mg/l jonów sodowych (NA).Tego typu woda nie będzie odpowiednia dla sportowców po wysiłku. Sód zapobiega bowiem odwodnieniu.,

 

 

Opinie ekspertów


 

 

 

Agata Berndt – Wazelin
PR Manager
Cisowianka

Woda – bez dodatków
Na początku sezonu wiosenno-letniego, podczas którego naturalnie wzrasta znaczenie odpowiedniego nawodnienia organizmu, chciałabym zwrócić uwagę na, deprecjonujące całą branżę czystych naturalnych wód, fałszywą kategorię tzw. „wód smakowych”.
Jest to błędne nazewnictwo, wprowadzające konsumenta w błąd. Tzw. wody smakowe to nic innego jak kategoria napojów. Zgodnie z polskim prawem woda do której dodano jakiekolwiek dodatki – czy to sok, czy konserwant, czy cukier staje się napojem i nie może dłużej być nazywana wodą i nie powinna być w jakikolwiek sposób promowana jako woda.

 

 

 

 

Lenka Hořejší
dyrektor eksportu w firmie
Karlovarské minerální vody, a.s.

Uzupełnia minerały
W przypadku butelkowanej wody minaralnej Magnesia, zarówno w wariancie gazowanym, lekko gazowanym, jak i niegazowanym, konsumenci doceniają zwłaszcza jej smak i benefity, tj. wysoką zawartość magnezu i niską zawartość sodu. Jak wszyscy wiemy, magnez jest niezbędny do ponad 300 procesów zachodzących w organiźmie, dlatego jego uzupełnianie jest konieczne dla każdego. Magnesia to naturalna woda mineralna, która wydobywana jest z dziewiczo czystych terenów oraz spełnia najwyższe standardy jakości.
Konsumenci oczekują od wód butelkowanych zarówno wysokiej jakości, jak i dobrego smaku, a w przypadku naturalnych wód mineralnych, korzyści w postaci dobroczynnych dla organizmu minerałów. Dane z ostatniego okresu wskazują, że wody funkcjonalne są jedną z najszybciej rosnących kategorii wśród napojów bezalkoholowych. Dlatego też powinny mieć swoją reprezentację w każdym sklepie. Konsumenci są coraz bardziej świadomi, że wodą nie tylko ugaszą pragnienie, ale rów-nież uzupełnią niezbędne minerały – nie tylko latem!
KMV na polskim rynku obecne jest bezpośrednio od 2012 roku. Od samego początku skupiamy się głównie na marce Magnesia w butelce PET 1,5l. Równie istotnym produktem jest Magnesia w ergonomicznej butelce o mniejszym rozmiarze 0,75 l, która jest idealna dla wszystkich sportowców również ze względu na korek typu sport-cup, wyposażony w membranę. Klienci w małych sklepach szukają głównie mniejszych opakowań i kupują je raczej w pojedynczych butelkach niż w zgrzewkach. Oferta musi być zróżnicowana i obejmować zarówno wodę źródlaną, jak i wodę mineralną we wszystkich kategoriach cenowych.