Miejmy ceny na oku właściwe przedstawianie cen pod kontrolą

Prawo obliguje sprzedawców do wyraźnego i czytelnego przedstawiania cen przy produktach. Dotyczy to tak ceny za daną sztukę towaru, jak i wyceny tego produktu za kilogram lub litr. Poważny problem dla właściciela sklepu zaczyna się wówczas, gdy w drzwiach pojawia się kontrola.

Pewne niedopatrzenia i braki przytrafiają się każdemu, to naturalne. Zdarzają się tym częściej, im większa jest załoga i im częstsze są zmiany towaru. Błędy można poprawiać, braki uzupełniać lub uznać za niewielki problem. Niestety nieco inne zdanie na temat małej szkodliwości niedopatrzeń mogą mieć kontrolerzy.

W chwili kontroli jest już zbyt późno, by cokolwiek naprawiać. Tak naprawdę ta kłopotliwa sytuacja zaczyna się nieco wcześniej, gdy ktoś nie sprawdzi czy przy każdym produkcie są umieszczone ceny lub gdy personel sklepu narazi się klientowi. Niezadowolony konsument składa skargę np. do gminnego wydziału handlu, do inspekcji handlowej, do UOKiK lub innej instytucji. A zespoły typujące sklepy do kontroli lubią wybierać właśnie te, na które wpływały doniesienia. Maksymalna kara wmierzona za brak ceny przy produktach może wynieść nawet 20 tys. złotych – gdy niedopatrzenie wykryto pierwszy raz.
– We wszystkich państwach UE stosowane jest to samo prawo konsumenckie (Dyrektywa w sprawie praw konsumentów 2011/83/UE). Przedsiębiorcy niezależnie od rodzaju prowadzonej sprzedaży – tradycyjnej, przez internet, telefon czy poza lokalem (pokazy, akwizycja) – są zobowiązani do przedstawienia pełnej ceny wraz z podatkiem lub gdy charakter produktu nie pozwala na wcześniejsze obliczenie ceny bądź sposób, w jaki ma być obliczana. Z doświadczenia ECC-Net wynika, że problemy z ceną dotyczą często zakupów online, kiedy konsument nie został wyraźnie poinformowany np.
o kosztach ubezpieczania przesyłki czy transportu do innego kraju UE – wyjaśnia Katarzyna Słupek z European Consumer Centres Network.

Poniżej przedstawiamy wyniki ostatnich dwóch ogólnopolskich kontroli, nie po to, by się z nieszczęśników naigrywać, ale by kupcy wiedzieli czego szukano oraz co od razu u siebie mogą poprawiać.

Wyniki kontroli
W III kwartale 2017 roku kontrolerzy Inspekcji Handlowej odwiedzili 165 sklepów z obsługą tradycyjna (zza lady). Zbadali 30 tys. produktów. Na ok. 1200 nie było cen w ogóle. Ponad 5400 produktów nie miało ceny jednostkowej (za kg, litr). W sklepach z tradycyjną obsługą ceny powinny być umieszczone na wywieszce lub na towarze. Sprzedawcy wyjaśniali, że nie wywiązują się z tego obowiązku ponieważ nie wiedzieli, że muszą pokazywać ceny, zwłaszcza jednostkowe. Część osób uważała, że wystarczy informacja ustna – ile co kosztuje. Niestety, nie jest to właściwa forma realizacji ustawo-
wych obowiązków w tym zakresie.
Poza brakiem metek z cenami, podczas zakupów przy ladzie, kontrolerzy stwierdzili 14 przypadków nierzetelnej obsługi polegające głównie na:

  • odważeniu mniejszej ilości towaru niż żądana i pobieraniu zawyżonej kwoty,
  • różnicy na niekorzyść klienta między ceną uwidocznioną przy towarze a zakodowaną w kasie,
  • posługiwaniu się przyrządami pomiarowymi (wagami) niezalegalizowanymi lub z nieaktualną cechą legalizacji (w 25 sklepach).

Kontrolerzy również pilnie przyglądali się paragonom fiskalnym i stwierdzili w kontrolowanych placówkach np.:

  • doliczenie towaru, którzy faktycznie nie został zakupiony
  • brak na paragonie nazwy produktu umożliwiający jego łatwą identyfikację (cukierki, ciastka),
  • zaewidencjonowanie ilości i cen jednostkowych produktów niezgodnie ze stanem faktycznym.

Zwracano też uwagę na handel wyrobami tytoniowymi i e-papierosami.
W kilku sklepach nie było słownych oraz graficznych informacji o zakazie palenia na terenie obiektu oraz o zakazie sprzedaży osobom niepełnoletnim wyrobów tytoniowych, papierosów elektronicznych lub pojemników zapasowych do e-papierosów. W jednej z kontrolowanych firm sprzedawano gumy do żucia imitujące papierosy z filtrem, czyli wyroby, których sprzedaż jest zabroniona na podstawie obowiązujących przepisów.
W wyniku kontroli placówki zostały ukarane mandatami, zażądano niezwłocznego usunięcia uchybień,
a w stosunku do 3 z nich wystosowano wnioski do sądu o ukaranie w związku nieprzestrzeganiem przepisów ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia oraz ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych.
Pół roku wcześniej kontrolowano sklepy samoobsługowe. Kontolerzy zwizytowali wówczas 183 placówki i sprawdzili 64 tysiące partii towarów. Brak wyliczonych cen za kg lub litr odnotowano dla nieco ponad 2700 partii towaru,
a żadnej informacji o cenie nie miało około 1000 produktów.
Czasem te same produkty umieszczone w różnych miejscach sklepu miały inne ceny. Kilkadziesiąt partii towaru kosztowało mniej na półce, a więcej w kasie. Zdarzały się również przypadki odwrotne, uwidocznienia przy produktach cen wyższych niż zakodowane. Niektóre towary miały błędnie wyliczone ceny jednostkowe. Kontrolerzy ocenili, że ogólnie w sklepach samoobsługowych nie jest źle, tym niemniej kupcy zostali ukarani mandatami, a jeden z nich wystawiono na kwotę 12 tysięcy złotych. Nieprawidłowości wykryto w 62,8 proc. sklepów. Natomiast w sklepach z obsługą tradycyjną znaleziono uchybienia w 78,2 proc. placówek.
Nieprzestrzeganie obowiązujących przepisów w zakresie informowania o cenach, w szczególności w odniesieniu do cen jednostkowych, najczęściej wynika z niewiedzy przedsiębiorców lub błędnej interpretacji tych przepisów, a także niewłaściwej organizacji pracy.

 

Zasady przekazywania informacji o cenach towarów i usług

  • Cena musi być czytelna, widoczna i jednoznaczna.
  • Cena musi być podawana zawsze brutto, czyli z podatkiem.
  • Gdy podawana cena dotyczy 1 sztuki (np. kostki masła) należy ją uzupełnić o cenę brutto za kilogram (lub litr) tego towaru – przeliczając we własnym zakresie.
  • Przepisy nie wymagają, aby cena znajdowała się na każdym towarze. Wystarczy gdy będzie na wywieszce, na półce, w cenniku.
  • W katalogu lub cenniku można umieścić tylko ceny towarów ułożonych w miejscu niedostępnym lub niewidocznym dla konsumentów. Towar widoczny musi mieć widoczną cenę.
  • Gdy cena na półce jest niższa niż w kasie, klient ma prawo kupić towar po tej niższej cenie.
  • Nie ma obowiązku umieszczania czytników cen w sklepach, jeśli jednak znajdują się na sali sprzedaży, ceny w nich zakodowane nie mogą się różnić do cen w kasach rejestrujących.
  • Naruszenie obowiązków wynikających z przepisów o cenach jest zagrożone karą w wysokości do 20.000 zł lub 40.000 zł (trzecie oraz kolejne naruszenie przepisów w okresie 12 miesięcy od dnia pierwszej kontroli).

Żródło: Ustawy regulujące przepisy o uwidacznianiu cen:
* Ustawa z dnia 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług (Dz. U. poz. 915, z późn. zm.).
* Rozporządzenie Ministra Rozwoju z dnia 9 grudnia 2015 r. w sprawie uwidaczniania cen towarów i usług (Dz. U. poz. 2121).

 

Jakie działania podjąć by spać spokojniej?

  • stale monitorować informacje cenowe w sklepie,
  • zmiany cen w systemie kasowym, czytnikach oraz na półkach przeprowadzać w tym samym czasie,
  • przeszkolić nowych pracowników, nie tylko przekazując instrukcje, ale również pokazując co i jak należy zrobić (treningi),
  • określić, kto jest za ceny odpowiedzialny – więcej osób, tym mniejsza skuteczność i większe rozłożenie odpowiedzialności,
  • ustawić sobie alarm (np. w smartfonie) przypominający o konieczności ponownej legalizacji wag oraz innych urządzeń pomiarowych,
  • uczulić personel, by w przypadku różnicy pomiędzy ceną przy półce i w systemie kasowym zrekompensował przykrość klientowi

 

 

Opinie ekspertów


 

 

 

Maciej Ptaszyński
dyrektor
Polskiej Izby Handlu

Częste zmiany przepisów

Przedsiębiorcy starają się stosować do przepisów, ale niestety zmieniają się one bardzo często i bywają niejasne, nieprecyzyjne. Oczywiście nie zwalnia to właścicieli sklepów z przestrzegania prawa, ale prowadzenie działalności handlowej jest bardzo czasochłonne i taki przedsiębiorca może nie mieć czasu, aby śledzić częste rozporządzenia. Stanowienie prawa niestety często bywa chaotyczne i później powstają przepisy, które trudno interpretować i do których trudno się dostosować. Zwykły przedsiębiorca nie ma wsparcia prawników i nie zawsze jest to dla niego proste. Może potrzebne są przedsiębiorcom kampanie informacyjne, które informują o zmianach w prawie i tłumaczą je w prosty sposób.

 

 

 

 

 

Karol i Marcin Graniszewscy Delikatesy Granat
współwłaściciele

Dobra organizacja kluczem do sukcesu

O tym jak prezentować ceny wiemy z własnego doświadczenia i zdobytej wiedzy zaczerpniętej ze sklepu prowadzonego przez rodziców. Gdy otwieraliśmy nasz sklep dodatkowo dużo czytaliśmy, przeszliśmy specjalne szkolenia, a także uzyskaliśmy porady od przedstawicieli sieci Gama do której należymy.
Przed otwarciem sklepu, musieliśmy przygotować ceny na których musiały znaleźć się przeliczniki wagowe dla całego asortymentu, czyli dla 27 tysięcy produktów. Nie jest to trudne, ponieważ system komputerowy sam przelicza dane, a włożenie wydrukowanych cen do listew przy półkach, które było
w gestii pracowników, zajęło dwa dni przed otwarciem. Po wprowadzeniu każdej nowej faktury
do systemu sprzedażowego, fiszki z cenami są automatycznie drukowane przez program
i po rozstawieniu produktów na półkach, jeśli się zmieniły ceny, są podmieniane przez pracownika odpowiedzialnego za swój rejon (regały). Jak na razie nie stwierdziliśmy, by były w tym temacie jakieś kłopoty. Jednakże współpracujemy z firmą, która zajmuje się serwisem systemu komputerowego,
wag i kas fiskalnych, a także odpowiada za ich konserwację i legalizację.