Aktywne napoje

Globalny rynek artykułów spożywczych dla osób aktywnych fizycznie i sportowców może do 2022 roku przekroczyć nawet 45 miliardów dolarów, szacują amerykańskie firmy badawcze. Niemały udział w tym torcie będą miały napoje.

Napoje dla aktywnych mają za zadanie nie tylko typowe zaspokojenie pragnienia. Osoby aktywne fizycznie chcą również dbać o swoje ciało eliminując z pokarmów i napojów sztuczne barwniki, konserwanty itd. W tej grupie klientów bardzo silny jest trend do poszukiwań żywności i napojów z naturalnych składników. Poza tym szukają pokarmów funkcjonalnych, niosących dodatkowe korzyści zdrowotne, poprawiających funkcjonowanie ciała.

Napoje funkcjonalne
Aktywni fizycznie konsumenci pragną, by napoje wpływały pozytywnie na ich trawienie, ciśnienie, stymulowały odporność, wspomagały ruchomość stawów i sprężystość oraz moc kości. Osoby redukujące masę szukają napojów z substancjami przyspieszającymi spalanie tkanki tłuszczowej, bądź sprzyjającymi rozbudowie masy mięśniowej. To właśnie oni chętnie kupują napoje z L-karnityną, dodatkowym błonnikiem lub białkiem.
Od niedawna również napoje są klasyfikowane jako asortyment super food, który był do tej pory najbardziej kojarzony z owocami i ziarnami. Wśród napitków wybijają się na pierwszy plan te zawierające prebiotyki i probiotyki, czyli np. inulinę oraz przyjazne jelitom bakterie. I nie mówimy tu tylko o jogurtach, ale również o wracających do łask, po dziesięcioleciach wykpiwania, sokach z kiszonych warzyw: ogórków, kapusty czy buraków.
Zainteresowanie konsumentów naturalnymi pokarmami sprzyja wprowadzaniu do napojów egzotycznych składników. Jednym z nich jest woda kokosowa, która zyskała popularność jako napój sam w sobie, ale staje się też składnikiem napitków dla osób aktywnych. Zapotrzebowanie konsumentów na bardziej naturalne napoje starają się zaspokoić mniejsze firmy, którym łatwiej jest stworzyć linię produkcyjną bez sztucznych barwników, z naturalnymi smakami i ziołowymi dodatkami. Duże firmy, które specjalizują się w produkcji izotoników i energetyków dla różnych dystrybutorów, nie mają szans tak szybko reagować na potrzeby konsumentów.

Izotoniki
Osoby aktywne amatorsko i wyczynowi sportowcy szukają w napojach izotonicznych (nawadniających ciało) możliwości zoptymalizowania własnej wydajności i sprawności. Napoje izotoniczne ze względu na swój skład, w szczególności zawartość elektrolitów i odpowiednią osmolalność (zbliżone do stężenia płynów ustrojowych ciała), wyrównują utratę wody i składników mineralnych w tkankach ciała, wynikających z intensywnego wysiłku fizycznego. Mają takie samo ciśnienie osmotyczne jak płyny ustrojowe, dzięki czemu nadają się do stosowania podczas wysiłku. W ich składzie nie ma kofeiny ale są węglowodany i elektrolity.
– Oczekiwania i wymagania konsumentów stale rosną, a obowiązujące na rynku trendy zmierzają w stronę prozdrowotnych aspektów. Konsumenci świadomi swoich potrzeb coraz dokładniej czytają etykiety i szukają w napojach wartości, które będą miały pozytywny wpływ na samopoczucie całego organizmu. Jako producent staramy się sprostać ich oczekiwaniom i w przyszłości do portfolio firmy dołączą nowości, które zaspokoją potrzeby nawet najbardziej wybrednych konsumentów – mówi Ewelina
Laskowska Brand Manager DrinkFood Sp. z o.o.

Energetyki
Rynek napojów energetycznych rośnie w naszym kraju od 1995 roku, gdy Polacy mogli po raz pierwszy kupić Red Bulla. Od tego czasu przybyło produktów, większych i małych producentów oraz dystrybutorów. To co pozostaje niezmienne, to konsumenci, którzy chcą zyskać wiecej energii pijąc energetyzujące napoje.
Tradycyjną grupą konsumentów napojów energetycznych są mężczyźni, osoby w wieku 18-24 lata. Dorośli piją je ponieważ walczą o zachowanie energii, aby przetrwać cały dzień i unikać głodu, który kofeina redukuje. Osoby niepełnoletnie też chętnie po energetyki sięgają, często traktują je nawet jako substytut alkoholu lub dopalacz.
W wielu krajach Europy trwają prace nad ograniczeniem dostępności napojów z kofeiną i tauryną dla nieletnich.
Do czołowych graczy na rynku napojów energetycznych należy austriacki RedBull (19,5 % rynku w 2015 roku), koncerny Coca-Coli (Burn, Monster Energy) i PepsiCo (Rockstar) oraz polscy dystrybutorzy FoodCare i Maspex.
Według firmy badawczej Nielsen od lipca 2013 do czerwca 2014 roku napój Black był liderem rynku energetyków, z udziałem w nim na poziomie 19.7 proc. Red Bull miał udziały w wysokości 9,8 proc, a Tiger 8,6 proc. Na ten atrakcyjny rynek cały czas próbują wejść nowi gracze.

Soki
Nie możemy w temacie napojów dla aktywnych pominąć soków. Są wszak zdrowe, naturalne i można je spożywać podczas każdej aktywności fizycznej. Do wyboru mamy soki w kartonach lub butelkach wykonane poprzez rozcieńczenie koncentratów, a także soki świeże, często zwane jednodniowymi, których nie da się magazynować.
W Polsce po cichu, na obrzeżach głównego nurty soków i nektarów z koncentratów (SNN), rozwija się produkcja soków wyciskanych (NFC) z owoców i warzyw, rozlewanych do butelek i tak pasteryzowanych. Tego typu napoje, zwłaszcza gdy nie są słodzone, faktycznie mogą zastępować kilka porcji rekomendowanych przez żywieniowców warzyw i owoców w codziennej diecie. Konsumenci cenią je za brak chemicznych konserwantów, wysoką zawartość przeciwutleniaczy i witamin. Smaki, barwa tych soków też są bardziej intensywne.
– Soki NFC z roku na rok w Polsce notują bardzo dynamiczny wzrost. Rośnie ich spożycie również w ościennych krajach, rośnie na zachodzie. Duże ilości soku NFC trafiają do odbiorców za granicą, m.in. do Niemiec. W tej chwili kategoria soków NFC stanowi już ¼ soków spożywanych w Polsce – ocenia Julian Pawlak, prezes Krajowej Unii Producentów Soków

Trendy
Trend zdrowego żywienia i czystej etykiety nie omija też energetyków i izotoników. Prekursorem był Green-up Herbapolu Lublin, który dawno temu, bo w 2009 roku przygotował produkt z soków i guarany ale bez konserwantów i sztucznych składników.
Modyfikacje energetyków w kierunku zdrowia dotyczą głównie dodatków naturalnych soków owocowych, ewentualnie warzywnych oraz ekstraktu z zielonej herbaty.
Producenci zapewniają, że dodatek naturalnej kofeiny z kawy ekologicznej lub guarany też jest krokiem ku czystej etykiecie.