Coś na ząb

Jedzenie jest nie tylko czynnością konieczną do przeżycia, ale też przyjemnością. Lubimy jeść, traktujemy posiłek jako nagrodę, jako substytut szczęścia. Niewielkie przekąski dodają nam porcji energii, stają się również pocieszycielkami, miłym zajęciem dla dłoni i zębów.

Czy w sklepie powinna być półka z przekąskami? Jeśli można na to przeznaczyć część miejsca, to czemu nie. Choć najczęściej tego rodzaju produkty są porozkładane w wielu punktach, zgodnie z warunkami koniecznymi do ich przechowywania, oraz składem surowcowym. A poza tym przekąski znajdują swoje tradycyjne miejsce w strefie kasy.

Według europejskiej definicji przekąski słone i słodkie obejmują: chipsy, przekąski ekstrudowane, przekąski owocowe, orzechy, popcorn, precelki, tortilla chips (nachos) oraz wyroby mięsne (np. beef jerky, biltong, kabanosy, przekąski rybne). Przekąski można zakwalifikować do tzw. żywności wygodnej, która nie wymaga od konsumenta wysiłku podczas przygotowywania, a jednocześnie może mu zapewnić zdrowie i odpowiednie wartości odżywcze oraz bezpieczeństwa żywieniowego.

Prawie 66 proc. Polaków codziennie zjada jakieś przekąski. Najczęściej są to słodycze lub szybkie posiłki. Podaje raport „Od jedzenia humor się zmienia” przygotowany przez Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia na zlecenie marki Kupiec. Co trzeci badany przyznaje, że podjada w tajemnicy przed innymi. Nasi rodacy jedzą mniej przekąsek niż Anglicy czy Rosjanie. Ale między posiłkami chętnie sięgają po coś małego – kobiety po to, by poprawić sobie humor, a mężczyźni dla relaksu, ponieważ jedzą głównie w czasie wolnym, podczas wypoczynku, przy komputerze. Jak wynika z badań PWC Biscuits in Poland 2017; Nielsen, Global Snacking Report – 51 proc. badanych, pracujących na pełnym etacie, chcąc oszczędzić czas, sięga w ciągu dnia po batony lub ciastka. Gdy Polacy chcą coś schrupać, najczęściej wybierają owoce, kanapki, batony, ciastka, jogurt i inne małe mleczne produkty. Panie preferują owoce i orzeszki. Osoby starsze – tradycyjne drożdżówki i suszone owoce. A młodzież batony i wafle ryżowe.

Zwiększa się znaczenie produktów w wygodnych opakowaniach, umożliwiających konsumpcję w dowolnym miejscu i czasie. Kategoria impulsów rozwija się dynamicznie w ramach wszystkich segmentów słodyczy: batonów czekoladowych i zbożowych, wafli oraz ciastek impulsowych. W 2017 r. zauważyliśmy wzrost ich sprzedaży, co zainspirowało nas do nowych działań. Co ciekawe, z przeprowadzonych przez nas w maju br. badań wynika, że 34 proc. Polaków wskazuje zjedzenie czegoś słodkiego podczas przerwy, jako ulubioną przyjemność w trakcie dnia – mówi Joanna Pszona, Brand manager, Milka Biscuits & Local Heritage.

NA SŁODKO

Najczęściej za przekąskę uważa się chipsy, słone paluszki, drobne ciastka typu sezamki, herbatniki, orzeszki. Jednak po bliższym przyjrzeniu się temu, co ludzie po wyjściu ze sklepu od razu zjadają, na prowadzenie wysuwają się batoniki. Być może wynika to z faktu, że młodzi ludzie właśnie taką przekąskę preferują i chcą ją zjeść zanim wrócą do domu. W dziedzinie batoników następuje gwałtowny rozwój. Można wybierać wśród zwykłych słodkich z czekoladą, wafelków o różnych smakach, z dodatkami np. mleka i twarogu, przechowywanymi w lodówce czy też z dodatkami funkcjonalnymi jak białko.

Pojawiły się nawet batoniki ze sterolami – składnikiem skutecznie obniżającym cholesterol. A więc słodkie przekąski to już nie tylko rozkosz dla podniebienia, ale również żywność funkcjonalna, którą możemy zabrać ze sobą do pracy, na wycieczkę, na plac zabaw. Bardzo rozrósł się segment batoników z dodatkiem białka, wspomagający rozwój mięśni. Generalnie przeznaczony dla osób trenujących, oddających się aktywności fizycznej. Ale nie tylko, ponieważ czyste białko redukuje uczucie głodu, więc tego typu przekąski mogą być substytutem posiłku dla osób pragnących stracić zbędne kilogramy. To potwierdza spostrzeżenia z rynku odżywek i suplementów na rosnące zapotrzebowanie na produkty białkowe.

Wg danych Euromonitora w latach 2009-2014 sprzedaż białka wzrosła o 59,3 proc. Na drugim biegunie plasują się batoniki bez dodatku cukru, słodzików, tylko z suszonymi owocami i orzechami oraz ziarnami zbóż. Zainteresowani nimi są wszyscy dbający o naturalność, szukający energetycznej i słodkiej przekąski, jednocześnie wyjątkowo zdrowej. To spora porcja energii, która długo jest uwalniana do organizmu. Nie wyczuwa się w tych produktach nietypowych, sztucznych smaków, a naturalna słodycz zaspokaja potrzebę na „coś słodkiego”. Od lat rośnie sprzedaż orzeszków i przekąsek owocowych, a taki trend na pewno jeszcze się utrzyma i rozwinie. Coraz większa grupa klientów swoje własne zdrowie traktuje jako kryterium wyboru i właśnie temu podporządkowują swój styl życia. Produkty z czystą etykietą dla nich są wartościowe nie tylko dlatego, że są zdrowe, ale pośrednio wpływają na poprawę ich wyglądu zewnętrznego, jakości życia, osiąganie szczęścia osobistego, a nawet sukcesu zawodowego. Takie osoby sięgają po przekąski bezcukrowe, beztłuszczowe np. chipsy z jabłek, buraka, pomidorów, ciastka wysokobłonnikowe, żywność certyfikowaną ECO. Rynek słodyczy jest bardzo dynamiczny, a klienci wciąż poszukują nowości i ciekawych doznań smakowych.

Świadomi konsumenci zgodnie z powszechnymi już trendami prozdrowotnymi, w trakcie aktywnego dnia sięgają po pełnowartościowe produkty, które uzupełniają ich dietę o niezbędne składniki odżywcze. Stąd rosnąca popularność zdrowych przekąsek. Z naszych badań „Trendy na rynku żywności” wynika, że konsumenci chętnie sięgają po przekąski. 28 proc. decyduje się przy tej okazji na bakalie, a 15 proc. na batony zbożowe, ponieważ idealnie realizują zadania stawiane przed przekąskami. 36 proc. badanych zadeklarowało, że sięga po nie, by dodać sobie energii, a 34 proc. podczas spotkań towarzyskich czy relaksu. Bakalie i batony zbożowe są nie tylko smaczne, ale także pozwalają dostarczyć organizmowi cennych wartości odżywczych. W portfolio Bakalland można znaleźć różnorodne produkty, które trafią w gusta zarówno wielbicieli słodyczy, stanowiąc ich zdrowszą alternatywę, jak i fanów naturalnych przekąsek. Spośród oferty bakaliowej Bakalland konsumenci mogą wybierać np. suszone owoce: popularną żurawinę, Złote owoce (miechunkę peruwiańską), morele, jak i wyjątkowe kompozycje bakaliowe w poręcznym opakowaniu 50g: Koko Loko (nerkowiec w kokosie i kokos w czekoladzie), Cud Miód (kukurydza i nerkowiec w miodzie) czy O!żesz sezam (orzeszki w miodzie i sezamie). Jako przekąskę doskonale sprawdzą się także orzechy, np. naturalne, prażone, z lekkim dodatkiem soli, takie jak Migdały lekko solone oraz Nerkowce lekko solone. Idealne dzięki swej poręcznej formie na przekąskę są także batony zbożowe. W ofercie Bakalland znaleźć można ich szeroki wybór, z różnorodnymi dodatkami: Bakalland BA! 5 orzechów czy Bakalland BA! 5 bakalii oraz batony bez dodatku cukru. Bakalland rozwija również ofertę batonów, wprowadzając kolejne nowości, takie jak np. w pełni naturalne batony owocowe Bakalland BA! 100% NATURY – Agnieszka Pragacz, Brand Manager Bakalland S.A

 WYTRAWNIE

Wytrawne, niewielkie porcje np. sera, warzyw, ale głównie mięsa są najczęściej kupowanymi przekąskami „słonymi”. Polskie snaki pojawiły się na naszym rynku dopiero w 2011 roku. Są to porcje o niewielkiej gramaturze, pakowane w wygodne, foliowe opakowania. To zwłaszcza kabanosy (classic, peperoni) i kiełbasy (Krakowska, Myśliwska, z szynki). Rynek kabanosów w Polsce stale się powiększa i analitycy szacują, że Polacy wydają na nie rocznie ok. 650 mln zł. Z Zachodu przywędrowały do nas porcje mięsa suszonego. Przekąski w postaci ”Jerky”, czyli nierówno urwanych, niejednorodnych co do wielkości porcji suszonego mięsa, są bardzo popularne w USA oraz na wyspach Brytyjskich. W 1994 r. wartość sprzedanych przekąsek mięsnych wyniosła za oceanem ok. 630 mln USD, w 2000 r. – 1,69 mld USD, a w 2009 r. już 3,31 mld USD. Najczęściej tego typu produkty wykonuje się z wołowiny, chociaż coraz częściej wykorzystuje się suszone mięso wieprzowe, drobiowe, dziczyznę (łoś, karibu), a nawet ryby (tuńczyk, łosoś). W Polsce segment tego typu produktów jest wciąż słabo rozwinięty, ale w tym roku takie przekąski pojawiły się na stacjach benzynowych.

MŁODZIEŻ

Młodzi uwielbiają batoniki i nie stronią od chipsów, drobnych ciasteczek, frytek i fast foodów. Badania na polskich nastolatkach wykazały, że przynajmniej raz dziennie 53,9 proc. młodzieży zjadało wyroby czekoladowe i cukierki, 21,1 proc. chipsy i chrupki, a ciasta i ciastka 44,2 proc. Co ciekawe, młodzież, która często spożywa mleko i jego przetwory, a także mięso i wędliny, owoce, warzywa i ziemniaki, rzadko jada chipsy, frytki, hamburgery oraz sporadycznie pije coca colę i napoje gazowane dosładzane oraz energetyzujące.

SZCZYT SEZONU PRZEKĄSEK

Lato to czas zabawy w gronie przyjaciół, czemu towarzyszy spożywanie chipsów. Nie jest więc zaskoczeniem, że na wakacje przypada szczyt sezonu sprzedaży dla całej branży słonych przekąsek. 16 lipca startujemy z intensywną kampanią marki Lay’s pod hasłem: „Lato smakuje lepiej z Lay’s!”. Działania marketingowe będą wspierać wejście na rynek limitowanej edycji dwóch smaków chipsów Lay’s – karbowanych „Grande Quesadilia”, których smak okazał się hitem lata 2016 oraz „El Burgerro”, które debiutują na polskim rynku. Chipsy będą oferowane w wyróżniającym się opakowaniu z efektem błyszczących fal. Latem konsumenci będą mogli delektować się smakiem Lay’s podczas wielu samplingów w trakcie projekcji filmów w kinach letnich w całej Polsce oraz przy okazji zabawy w ramach mobilnego studia muzycznego, które odwiedzi letnie kurorty – mówi Ewa Doligalska, Brand Manager Lay’s Pepsico.