Piotr Ćwikliński, CEDC: Nie boimy się konkurować

Jeden z największych producentów i dystrybutorów alkoholu. Oferuje znane i lubiane marki alkoholowe: Żubrówkę, Bols Platinum, Soplicę, importowane wina Carlo Rossi i Gancia oraz mocne alkohole, takie jak m.in.: whisky Grant’s. O celach jakie stawia sobie CEDC oraz o planach na przyszłość rozmawiamy z Piotrem Ćwiklińskim, nowym Dyrektorem Sprzedaży Sell-Out w CEDC.

Co wyróżnia polski rynek alkoholi?

Duża rywalizacja na rynku zapewnia elastyczność i różnorodność oferty producentów i importerów. W CEDC nie boimy się konkurować, bo jesteśmy przekonani, że w ślad za tym idą lepsze rozwiązania i warunki dla całego rynku. Przez ostatni rok nasze udziały ilościowe utrzymują się na stałym poziomie pomiędzy 45% a 47%, ale to nie tempo wzrostu wolumenu jest dla nas kluczowe. Od dłuższego czasu skupiamy się na tym, aby wartość sprzedaży naszych wódek rosła szybciej niż jej ilość. Przy tak dużej skali biznesu, jaką ma obecnie CEDC, chcemy wypracowywać jak największy zysk i reinwestować go na rynku: rozwijając ofertę o nowe produkty, czy poprawiając serwis i obsługę sprzedaży, także w sklepach małoformatowych, prowadzonych przez małych i średnich przedsiębiorców.

Jakie alkohole piją Polacy najchętniej?

Polski rynek jest od lat zdominowany przez piwo, zarówno jeśli chodzi o wolumen sprzedaży, jak i jej wartość. Jest to kategoria, w której CEDC nie jest reprezentowane – skupiamy się bowiem na segmentach mocnych alkoholi, czyli wódkach, whisky i winach, jak również trunkach importowanych, takich jak likiery, gin, brandy czy koniaki. O ile sprzedaż wódek, utrzymuje się ostatnio na stabilnym poziomie, bardzo cieszy nas ciągły wzrost kategorii whisky i wina, w których CEDC zalicza się do ścisłej czołówki, dzięki obecności w ofercie takich produktów importowanych, jak szkockie Grant’s i Glenfiddich, irlandzki Tullamore DEW oraz najpopularniejsze wino stołowe w Polsce, czyli Carlo Rossi.

Co jest ważne dla konsumentów przy wyborze alkoholu?

Bez wątpienia liczy się jakość i marka. Polacy coraz chętniej sięgają po alkohole z wyższej półki cenowej, zarówno jeśli chodzi o rodzime wódki, jak i produkty importowane. Konsumenci są też ciekawi nowości – innowacyjnych smaków bądź trunków odwołujących się do tradycji wódek rzemieślniczych. Jako lider rynku mocnych alkoholi w Polsce, staramy się te trendy kreować i opierać na nich rozwój biznesu CEDC.

Jak ocenia Pan wyniki Żubrówki Czarnej, wódki z segmentu super premium?

Żubrówka Czarna miała dobre rynkowe wejście, szybko zyskując ok. 7% udziałów w swojej kategorii, ale nasze ambicje są większe. Jest to produkt o tak wysokiej jakości, a przy tym dobrej relacji cenowej, że chcemy rzucić wyzwanie liderom: Finlandii i Absolutowi. Między innymi, dlatego zdecydowaliśmy o rozszerzeniu tej marki o dwa warianty leżakowane. Jest to ciekawa nisza i chcemy zobaczyć, jaki potencjał mają wódki odwołujące się do tradycji trunków rzemieślniczych. Wariant bazowy Żubrówki Czarnej również będzie promowany i rozwijany, w każdym z kanałów sprzedaży, zarówno małoformatowych, jak i kanale nowoczesnym oraz w gastronomii.

Na co zwrócić szczególną uwagę, by półka alkoholowa w małym sklepie rotowała jak najlepiej?

Za pośrednictwem naszych przedstawicieli handlowych docieramy do ponad 40 tysięcy punktów w całym kraju, starając się wykorzystywać te kontakty do edukacji właścicieli i personelu sklepów zarówno o kategorii mocnych alkoholi, jak i najlepszych sposobach jej promowania. Podstawą dobrych obrotów na kategorii alkoholowej jest właściwy dobór asortymentu – nie tylko gatunków i marek, ale i odpowiednich pojemności. Nasi przedstawiciele zawsze chętnie służą poradą, wskazując takie sposoby ekspozycji produktów, które zwrócą uwagę konsumenta. Warto też przypomnieć, że jako pierwsi wprowadziliśmy na rynek lodówki na małe pojemności alkoholi, które znacząco poprawiają rotację tej grupy produktów, jak również wiele innowacyjnych materiałów promocyjnych, dostosowanych do wymogów danego kanału – zarówno do powierzchni półek sklepów w handlu tradycyjnym, ekspozycji w supermarketach czy barach i klubach.

Jakie są plany promocyjne na najbliższe miesiące, czy nadal możemy spodziewać się wydarzeń specjalnych pod szyldem Carlo Rossi?

Carlo Rossi, które jest w dużej mierze marką skierowaną do kobiet, będzie nadal budować swoją promocję w oparciu o świat mody, sponsorując najciekawsze wydarzenia z tej dziedziny i współpracując z projektantkami czy modelkami. Podobnie, jak w ubiegłych latach, konsumenci będą informowani o sponsoringu tych wydarzeń w kampaniach TV. Dotychczasowe działania marketingowe przyniosły bardzo dobre efekty, dzięki którym udało się nam m.in. wypromować nowe, orzeźwiające warianty Carlo Rossi Refresh.

Czego życzyć Panu i firmie na tym nowym etapie rozwoju?

Stanowisko Dyrektora Sprzedaży Sell-Out zajmuję od kilku miesięcy, choć w CEDC pracuję od ponad dwudziestu lat. W nowej roli zdobywam ciągle kolejne ciekawe doświadczenia i obserwacje rynkowe. Jestem przekonany, że CEDC – jako największy gracz w segmencie mocnych alkoholi w Polsce – może odegrać kluczową rolę w dalszym rozwoju całego rynku – i tego właśnie sobie, jak również wszystkim Czytelnikom „Życia Handlowego” życzę.

rozmawiała Magdalena Ziętkiewicz