Kawa czy herbata?

Podczas chłodnej połowy roku – rządzą przede wszystkim ciepłe napoje. Polacy są fanami herbaty, ale lubią też pobudzającą zmysły kawę. Pijemy jej znacznie mniej niż nasi zachodni sąsiedzi, ale przed świętami zaopatrujemy domowe spiżarnie w lepsze, droższe gatunki.

Po przejrzeniu sklepowych zapasów trzeba ułożyć listę tego co należy dokupić, czego będą poszukiwać klienci i co przyniesie największe zyski. Sklepy małopowierzchniowe zwykle nie dysponują dużą ilością produktów w tym asortymencie, jednak w każdym z nich powinna się znaleźć herbata czarna i zestawy do przygotowania naparów owocowych, np. jesienne owoce, malinowo-różana, z hibiskusem itd. Obowiązkowo musi być tam też kawa instant oraz kawa mielona. Po kawę w ziarnach klienci wybierają się do większych sklepów, jak również po markowe herbaty czarne, sprzedawane na wagę. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by detalista-pasjonat uruchomił w swoim sklepie specjalistyczny kącik z wysokiej klasy kawami i herbatami. Z pewnością nie będzie to towar szybko zbywalny, ale też nie psujący się, o długim terminie przydatności do spożycia. Gdy po pewnym czasie klienci przyzwyczają się do tej wyjątkowej oferty, obroty wzrosną. Taki herbaciano-kawowy butik może być sporym atutem w walce z większą i mniejszą okoliczną konkurencją.

Dla sklepów z niewielkich miejscowości da asumpt do dodatkowej promocji, takiej jak choćby możliwość organizowania degustacji wyjątkowych herbacianych mieszanek, wykładu o różnicach między kawą arabiką a robustą, zaproszenia importerów nasion z wykładem lub nawet lokalnego podróżnika z pokazem slajdów. Spora rzesza konsumentów nie zastanawia się nad różnorodnością smaków kaw czy herbat, nie znają niuansów ich smaków i dlatego sięgają po produkty najtańsze. Warto dać im możliwość spróbowania czegoś nowego.

HERBATA

Największy obrót będą generować herbaty w saszetkach. Kupuje je około 3/4 Polaków. Pozostali sięgają po herbaty liściaste i granulowane. Jesteśmy narodem, który herbatę lubi i pija często. Nawet światowi eksporterzy wiedzą o tym i bardzo polski rynek cenią. Do naszych przodków informacje o herbacie i jej pierwsze próbki dotarły około 1664 roku, ale początkowo traktowano ją prawie wyłącznie jako ziele lecznicze. Od tego czasu wiele się zmieniło, a współczesne nawyki i upodobania ukształtowały ostatnie historyczne okresy. W PRL-u, przez prawie 40 lat, dostępne były prawie wyłącznie herbaty czarne i pito je bardzo często, praktycznie do każdego posiłku. Coś tam słychać było o herbacie zielonej, ale raczej w kontekście rytuałów jej zaparzania, w japońskiej lub chińskiej kulturze. Teraz jesteśmy światowcami i od czasu do czasu pijemy zielone lub czerwone herbaty, najczęściej motywowani względami prozdrowotnymi.

Po herbaty niefermentowane (zielone) częściej sięgają ludzie młodzi. Oni też chętniej eksperymentują z różnorodnymi naparami owocowymi, czarnymi herbatami aromatyzowanymi, sięgają po towar w designerskim opakowaniu. Jaka herbata sprzedaje się najlepiej? Reklamowana! Fakty są w tym względzie jednoznaczne. Polacy najchętniej kupują tę markę, której reklama do nich dotarła. W dodatku brak reklamy bardzo wpływa na spadek zainteresowania klientów określonym produktem. Jak podaje Euromonitor zainteresowanie konsumentów zdrową zieloną herbatą rośnie, kosztem zakupu herbaty czarnej. Prawdopodobnie wpływ na ten kierunek zmian miały publikacje badań naukowych sugerujących pozytywny prozdrowotny wpływ herbaty niefermentowanej ogólnie na zdrowie: od ochrony przed konkretnymi nowotworami i chorobą Alzheimera, aż po obniżenie poziomu cholesterolu LDL. W latach 2013-2016 sprzedaż czarnej herbaty (na rynku światowym) spadła o 13 punktów procentowych, a zielonej wzrosła o 2 pp. Organiczna czarna herbata odnotowała spadek o 1 punkt procentowy, podczas gdy zielona herbata zyskała 5 pp.

Zdrowo i smacznie

Wraz z nadejściem chłodów chętniej sięgamy po kawę czy gorącą herbatę. Jednak coraz częściej poszukujemy ciekawszych zamienników o bogatszych właściwościach prozdrowotnych i delikatniejszym smaku. Look Food wychodzi naprzeciw potrzebom konsumentów i oferuje wiele ciekawych herbatek ziołowych. Tradycyjną herbatę proponuję zamienić na np. czystek, który wspomaga detoksykację organizmu oraz dodaje energii. Warto sięgnąć również po wzmacniającą włosy i paznokcie pokrzywę, przywracający prawidłowy poziom nawilżenia nagietek lub poprawiający wygląd skory fiołek trójbarwny (ziele bratka). Energii można dodać sobie pijąc orzeźwiający napar z mięty, natomiast herbatka z melisy wyciszy i ukoi nerwy. Jesienią i zimą warto sięgnąć również po aromatyczne i pełne witamin napary z rokitnika, czarnego bzu czy aronii – mówi Marta Walasińska- Nowocin, Pełnomocnik Zarządu ds. Marketingu Look Food. 

KAWA

Już bardzo rzadko spotyka się miłośników picia kawy mielonej zaparzanej wrzątkiem w szklance. Ten PRL-owski zwyczaj zastąpiony został przez picie szybkiej do przygotowania kawy rozpuszczalnej. Konsumenci kawy ziarnistej i mielonej zdecydowanie wolą jej zaparzanie w ekspresach. Sięgają też po kawowe kapsułki. Na rynku kawy wyraźnie widać trend w kierunku zakupów kaw gatunkowych, droższych i zapewniających optimum doznań smakowych. Polacy piją mniej kawy niż herbaty, ale liczba kawoszy stale rośnie. Na półkach sklepowych nie może więc zabraknąć kilku kaw rozpuszczalnych w co najmniej trzech zakresach cenowych i kilku marek kaw mielonych w dwóch wariantach wielkości opakowań 250 i 100 g.

Kawę ziarnistą kupują koneserzy lub osoby planujące prezenty i robią to znacznie częściej w dużych lub wyspecjalizowanych sklepach. Dla dobra interesu jedną rzecz z PRL-u można z pewnością przenieść do współczesności – zapach kawy. Stały wówczas w sklepach młynki, w których mielono zawartość zakupionej paczki kawy ziarnistej (innej raczej nie było). Zapach roznoszący się z tych młynków był oszałamiający i przyciągał do sklepu nowych klientów. Marketing sensoryczny jasno stwierdza, że właśnie aromat kawy jest jednym z mocniej oddziałujących na zmysły przechodzących obok osób i warto go używać w promocji oraz reklamie. Tak zwabiony klient niekoniecznie wejdzie tylko po kawę, ale również po inne produkty spożywcze.

Na osłodę

 – Naszym, zgodnym z aktualnymi trendami kulinarnymi, najlepszym sposobem na słodzenie kawy i herbaty są cukry trzcinowe Diamant. Jesteśmy liderem w tej kategorii produktów. Cukier trzcinowy to naturalny, nierafinowany cukier o delikatnym karmelowym smaku. Zawiera melasę, która nadaje mu brązowo-świetlisty kolor i charakterystyczny aromat. Poza tym jest w niej zachowanych wiele wartościowych składników mineralnych. Cukry trzcinowe Diamant dostępne są w kilku wariantach: grubych, połyskujących kryształach, drobnych, łatwo rozpuszczalnych kryształkach oraz dużych, nieregularnych, efektownych kostkach – mówi Paweł Maciejewski, Dyrektor ds. sprzedaży Pfeifer & Langen Polska.

KAPSUŁKI

Według danych Euromonitora rynek kawy będzie podobny aż do 2022 roku. Zmienia się nieco sprzedaż kawy w kapsułkach, ale ostatnio odnotowano zaledwie jednoprocentowy wzrost obrotów, choć w latach poprzednich ta kategoria rosła o ok. 18 punktów procentowych. Tego typu kawa jest o wiele droższa niż jej inne warianty, wymaga od konsumenta posiadania specyficznego ekspresu i dobranych do niego kawowych wkładów. Wygaśnięcie patentu na taki system zaparzania, który posiadały Nespresso i Keurig otworzyło rynek dla innych, mniejszych graczy. Ruch w tej kategorii na pewno będzie się tworzył, a nowi producenci postawią na niższe ceny i miejmy nadzieję, że również na wysoką jakość. Tak więc mniejsze sklepy nie muszą inwestować w kapsułki z kawą, bo może to być to towar trudno zbywalny. Ale jeśli Polski detalista zamierza otwierać sklepy na Słowacji lub w Czechach powinien się w kapsułki zaopatrzyć. To rynki na których, poza USA i zachodnią Europą, jest największe zainteresowanie kawą właśnie w kapsułkach. 

Półka z kawą w małym sklepie

Planując układ półki należy zacząć od właściwego doboru asortymentu. W ofercie warto mieć wszystkie najważniejsze rodzaje kawy – mielone, ziarniste, rozpuszczalne oraz miksy (3w1, itp). W ramach tych rodzajów dobrze jest uwzględnić rożne typy kawy, w rożnych przedziałach cenowych, aby maksymalnie urozmaicić ofertę. Dobierając asortyment warto sugerować się popularnością marek na rynku. Na półce najwięcej miejsca warto przeznaczyć na najpopularniejsze rodzaje kawy: mielone i rozpuszczalne. Kawy ziarniste zyskują popularność, jednak ich sprzedaż jest wciąż niższa niż kaw mielonych. Półkę najlepiej zorganizować według rodzajów kawy (mielone, ziarniste, rozpuszczalne) i w ramach tych bloków według marek. W sąsiedztwie kawy warto ustawić herbatę oraz słodycze. Te kategorie produktów uzupełniają się, przez co wzrasta szansa na wyższą sprzedaż – mówi Mariusz Kuc, Kierownik ds. strategii, planowania i marketingu sprzedażowego Jacobs Douwe Egberts.

KAWOWE FALE

Polski rynek kawy jest o jeden krok za tym z Europy Zachodniej. Przyjmuje się, że globalny rynek kawy rozwija się w tak zwanych falach. W latach 60. XX wieku Europę zalała fala pierwsza: popularyzacja spożycia kawy. Ta fala jest aktualnie obserwowana w krajach rozwijających się. Lata 80. i 90. to zainteresowanie konsumentów kawą wyższej jakości – ten trend nadal obserwujemy w Polsce. Teraz trwa w Europie fala trzecia – zapotrzebowanie na kawę specjalistyczną i produkty wytwarzane w oparciu o zrównoważony rozwój. Kawy specjalistyczne to mieszanki, które oferują unikalne, wyjątkowe walory smakowe. Są częściej sprzedawane w małych porcjach. Fala czwarta, widoczna już w niektórych rejonach Europy charakteryzuje się badawczym podejściem do spożycia kawy. Konsumenci i bariści studiują jej unikalne właściwości, doskonalą sposoby palenia, zaparzania, wprowadzają na ten obszar kuchnię molekularną (np. parzenie kawy na zimno z użyciem azotu).