Łukasz Wołkowicz, Piwniczka Babuni: Produkujemy domowe przetwory o światowym standardzie.

Marka Piwniczka Babuni to przetwory wytwarzane od ponad 15 lat, starannie wg. tradycyjnej polskiej receptury. To wyroby naturalne, nie zawierają konserwantów i innych dodatków chemicznych.O polskich klientach, handlu na rynku USA i planach na najbliższą przyszłość rozmawiamy z Łukaszem Wołkowiczem dyrektorem zarządzającym firmy QFoods, właściciela marki Piwniczka Babuni.

Nazwa marki nawiązuje do babcinych przetworów. Skąd pomysł na właśnie taki profil produkcji?

Odpowiedź może być zaskakująca, ale jest całkowicie prawdziwa. Nazwa powstała ze wspomnień, ze smaków dzieciństwa i późniejszych możliwości realizacji naszej wizji, czyli rozpoczęcia produkcji przetworów owocowo – warzywnych, takich jakie przyrządzały nam nasze babcie.

Produkty marki nie zawierają konserwantów i innych chemicznych dodatków. Czy tworzenie takich wyrobów, poczynając od opracowania receptury, poprzez sam proces produkcji jest bardziej skomplikowane?

Paradoksalnie nie, a nawet bym powiedział są mniej skomplikowane niż przetworzona chemicznie żywność. Receptury, z których korzystamy są nasze, oryginalne. Gros z nich pochodzi z Małopolski, skąd wywodzi się założyciel firmy. Nie modyfikujemy ich. Nasze przetwory przygotowujemy dokładnie w ten sam sposób, jak to robiły nasze babcie. Pozwala nam na to organizacja pracy w naszej przetwórni, która w przeważającej części jest ręczna. Umożliwia to dokładniejszą kontrolę wyrobów i dopilnowanie każdego szczegółu produkcji.

Jaki jest polski konsument, czego oczekuje od produktów?

Polski konsument staje się coraz bardziej świadomym. Coraz częściej wybiera produkty lepsze jakościowo, takie które chce a nie musi mieć, chociażby ze względu na niską cenę. Chcemy, aby nasze produkty były dla konsumentów dostępne na wyciągnięcie reki i by mogli kupić przetwory nie odbiegajcie od tych, które są przygotowane w typowo domowych warunkach.

Gdzie można nabyć Państwa wyroby?

Nasze produkty znajdują się w ofercie sklepów ze zdrową i naturalną żywnością na terenie całego kraju, a także w Wielkiej Brytanii, USA, czy Kanadzie. Zachęcamy do kontaktu z naszą firmą, podamy wówczas dogodne lokalizacje sklepów w pobliżu.

Skąd decyzja by te przetwory pojawiły się na rynku Stanów Zjednoczonych?

Kiedy w latach 70. XX w. założyciel naszej Piwniczki rozpoczął pracę w znanym holdingu spożywczym, do jego obowiązków należało organizowanie eksportu polskiej żywności na rynki krajów kapitalistycznych. W owym czasie była to bardzo dobra szkoła, a nawet uniwersytet opanowania procedur w organizowaniu dostaw eksportowych, współpracy z dostawcami, zwyczajów i prawodawstwa handlowego w Europie i na rynkach zamorskich. No i oczywiście nawiązywania osobistych kontaktów z konkretnymi amerykańskimi odbiorcami polskiej żywności do detalu, jak i półprzetworów dla przemysłu spożywczego.

Czym amerykański rynek spożywczy różni się od naszego rodzimego?

Rynek spożywczy w USA jest o wiele bardziej skomplikowany i znacznie różniący się od europejskiego, nie tylko jeśli chodzi o bardziej zawiłą strukturę, ale również w zakresie prawa żywnościowego. Zostało ono jeszcze bardziej zaostrzone w momencie wprowadzenia rygorystycznych przepisów mających zapobiec bioterroryzmowi. Należy koniecznie poznać, zrozumieć i stosować przepisy FDA, USDA, BATF czy US Customs. Działalność eksportowa niezgodna z tymi przepisami może spowodować dotkliwe kary finansowe, zniszczenie towaru na koszt eksportera, zwrot towaru do nadawcy czy nawet zamknięcie dla niego rynku amerykańskiego na wiele lat.

Jakie plany na przyszłość  ma Piwniczka Babuni?

Pracujemy obecnie nad rewolucją: wyeliminowaniem z naszych wyrobów cukru. Produkty będą nadal słodkie, natomiast pozbawione cukru. Proces ten nazywa się “janginizacją”. Dzięki zawartości naturalnych cukrów w owocach, przy użyciu niewielkiej ilości soli, uwalnia się w nich naturalna słodycz, sprawiając, iż nie trzeba już dosładzać.

rozmawiała Magdalena Ziętkiewicz