Warmińsko -Mazurskie: Mlekiem i miodem płynące

Obszar wielkich jezior mazurskich został oficjalnie uznany za najpiękniejszy region w Europie. Plasuje się w pierwszej czternastce wśród najpiękniejszych miejsc na świecie. W takiej sytuacji handel w województwie warmińsko-mazurskim może stawiać na polskich i zagranicznych turystów.

Choć to region jeszcze niebogaty, o bardzo dużym bezrobociu rejestrowanym, od kilku lat zaczął rozwijać się też przemysłowo. W warmińsko-mazurskim działa najwięcej dużych gospodarstw rolnych w Polsce, warto więc stawiać na produkcję spożywczą,tę wysokotowarową, jak i EKO oraz handel takimi wyrobami.

Od kilku lat zmniejsza się liczba mieszkańców województwa. Jest to spowodowane głównie wyprowadzaniem się mieszkańców do innych województw. To dobra informacja dla osób szukających ciszy, oczywiście poza sezonem turystycznym. Gęstość zaludnienia to około 59 osób na 1 km2 i jest ona dwukrotnie niższa niż średnia krajowa (123 osoby/km2). Mniej osób na km2 mieszka tylko w woj. podlaskim. Poszukujących zgiełku,imprez, międzyludzkiej integracji przyciągają miasta, w których żyje 1 415 osób/km2, a na wsi jest ich zaledwie 25 osób/km2. Choć w całym kraju odnotowuje się zmniejszenie ludności miast, to w województwie warmińsko-mazurskim ta tendencja dotyczy zarówno ośrodków miejskich jak i wsi. Województwo jest jednym z bardziej zróżnicowanych etnicznie regionów Polski. Mieszkają tutaj osoby deklarujące swoją narodowość i przynależność etniczną do: Ukraińców, Niemców, Mazurów, Warmiaków,Białorusinów, Romów, Litwinów, Tatarów i Rosjan. Taka struktura wpływa na bogatsze kulinarne tradycje oraz, ze względu na spory odsetek osób innego niż rzymsko-katolickie wyznanie, dodatkowe dni świąteczne w roku.

Niestety to w Warmińsko-Mazurskim odnotowuje GUS najwyższą stopę bezrobocia rejestrowanego w całym kraju – 9,9 proc. na koniec sierpnia 2018 r. To znacznie więcej niż średnia dla całej Polski (5,7 proc.). Równocześnie właściciele firm deklarują,że brakuje im pracowników, nie ma chętnych do podejmowania zatrudnienia. Aż sześć miast z Warmii i Mazur znajduje się na czele listy ośrodków z najwyższą stopą bezrobocia. Wyprzedza je, plasując się na pierwszym miejscu, tylko Szydłowiec z woj. mazowieckiego. Następnie na liście figurują: Braniewo,Frombork, Pieniężno, Kętrzyn, Korsze, Reszel.

– Handel w sklepie zmienił się gdy klienci dostali 500+. Robią więcej zakupów w tanich marketach, a do mnie przychodzą, gdy im już brakuje pieniędzy, gdy zostało kilka dni do wypłaty. Najbliższy sklep usytuowany jest około 5 kilometrów dalej, więc bliskiej konkurencji nie mam. Okoliczni mieszkańcy kupują drobiazgi, podstawowe produkty, po które nie opłaca się jechać do Ełku. Gdy mieli mniejszy zasób pieniędzy, to też robili zakupy w miastach, ale każdy jakoś inaczej kalkulował i nie żył z takim rozmachem, a poza tym robili więcej zakupów lokalnie. W sezonie letnim przychodzą do sklepu klienci z grubszymi portfelami. Wtedy muszę mieć droższy asortyment, często markowy. Latem jest większy obrót, ale nie na tyle,by po sezonie zamknąć sklep i przeczekać. Trzeba tak kalkulować, by z zarobku letniego zostały fundusze na opłaty alkoholowe zimą. Na razie w naszej gminie nie słychać o nocnej prohibicji, ale w Olszynie zakaz obejmuje godziny nocne. Gdy zakazuje się sprzedaży alkoholu, prawo powinno dotyczyć wszystkich na rynku, również obejmować gastronomię. Ograniczenie sprzedaży w niedziele też jest kłopotliwe. Nie można wówczas zatrudniać pracowników,więc gdy właściciel ma kilka sklepów, to musi z ich otwarcia zrezygnować. To nie są przepisy wpływające na wolność handlu, ponieważ osób, które nie chcą pracować w niedziele nikt do tego nie zmusi, czy to będzie niedziela handlowa czy niehandlowa. W tym roku trudno o pracowników, młodzi ludzie nie chcą pracować w ogóle. A nieliczne osoby chętne do pracy,gdy poznają zawód oraz obsługę urządzeń, przenoszą się z naszej wsi do większych ośrodków, czasem nawet na drugi koniec Polski. Z mojego punktu widzenia jest coraz ciężej, mamy coraz więcej ograniczeń – opowiadała Aniela Matuszewska, właścicielka sklepów Jagódka w Rymkach i Mostołtach

PRZEMYSŁ

W regionie zaczął się dynamiczny rozwój przemysłowy. Warmińsko-Mazurskie jest centrum przemysłu meblarskiego z drewna, wikliny oraz korka. Tu produkuje się wyroby z gumy i tworzyw sztucznych. Wzrasta liczba firm zajmujących się naprawą statków i łodzi. Warmia i Mazury to także zagłębie zdrowej żywności, której przetwórstwo dobrze się tu rozwija. Coraz więcej odnotowuje się wyrobów mleczarskich i mięsnych. Nad pięknymi jeziorami, wśród lasów działa dużo pasiek. Analitycy uważają, że wyniki finansowe firm poprawiłaby wyższa produktywność i nakłady inwestycyjne. W województwie jest zarejestrowanych (REGON)119 801 mikroprzedsiębiorstw, zatrudniających do dziewięciu osób, co stanowi ponad 95 proc. wszystkich podmiotów gospodarczych w regionie. Dużych firm jest zaledwie kilkanaście. Z tego też powodu większość osób pracuje w firmach mikro i małych. Jest to odsetek wyższy od przeciętnej krajowej i znacznie wyższy od pozostałych województw w Polsce Wschodniej. Większe zakłady przemysłowe i przetwórcze już niedługo zaczną się w regionie rozwijać. W Specjalnej Strefie Ekonomicznej wydano w ciągu ostatnich 30 miesięcy kilkadziesiąt zezwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej. Otrzymało je między innymi czternaście firm z branży drzewnej i dziewięć firm z branży spożywczej. Przedsiębiorstwa chcą się rozwijać w wielu miejscowościach, ale najwięcej z nich planuje uruchamiać swoje zakłady na terenie Nidzicy (9 firm), Elbląga (7 firm)i Bartoszyc (6 firm). Indykpol na obszarze olsztyńskiej strefy, chce zainwestować 105 mln zł w rozbudowę zakładu i utworzenie 105 nowych miejsc pracy.

Problemy w handlu FMCG, niezależnie od branży i regionu są podobne. Wszędzie jest konkurencja,rynek walki o klienta, lecz jeżeli ma się dobry produkt, to klienci wracają. Naszą naczelną zasadą jest dbałość o klienta i nęcenie go bardziej jakością niż ceną. We wszystkich naszych 30 sklepach z pieczywem i ciastami oraz w trzech lodziarniach stawiamy na jakość i rozpoznawalność produktów. Ten rok był bardzo dobry. Sezon turystyczny nakręcił koniunkturę w produkcji i w sprzedaży. Również program500+ wpłynął na większe obroty. Problemem są niehandlowe niedziele. Zakładaliśmy, że klienci zrobią większe zakupy w piątek i sobotę. Teraz już widzimy, że jednak obroty, liczone miesiąc do miesiąca, mamy niższe o około 5 procent. Nasze cukiernie połączone z lodziarniami są czynne w niedziele i na ruch w tych punktach nie możemy narzekać, ale jest to wynikiem splotu wielu czynników między innymi pogody,przemieszczania się ludzi i przedłużającego się sezonu turystycznego. Odnotowujemy wzrost obrotów liczony rok do roku. Rozwijamy produkcję, budujemy nowy zakład produkcyjny o powierzchni 4000 m2,przy pomocy funduszy unijnych. Współpracujemy z Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim przy recepturach i certyfikacji nowych produktów BIO – jeden z nowych chlebów będzie powstawał na bazie soku jabłkowego BIO, zamiast wody. Rozwijamy się, pracujemy wspólnie z synem, bo największą wartością firmy jest rodzina. Czekamy na uchwałę rządu na temat sukcesji – to jest bardzo ważne dla firm rodzinnych – mówi Marek Szabelski właściciel Piekarni Cukierni Piecki

HANDEL

Ponad 20 tysięcy firm zarejestrowanych na Warmii i Mazurach zajmuje się handlem, a ponad 13 tysięcy budownictwem,które zatrudnia więcej osób niż handel. Taki układ dwóch czołowych branż nie zmienia się od lat. Według danych GUS, na koniec 2016 roku na terenie województwa działało 12568 sklepów, a w tym między innymi 16 hipermarketów i 10 625 sklepów innych – czyli niewyspecjalizowanych, o powierzchni poniżej 400 m2.Od 2012 roku liczba sklepów zmniejszyła się o ponad 3 tysiące. Około 11 proc. całego handlu hurtowego w województwie to obrót żywnością i alkoholem, natomiast w handlu detalicznym jest to już 26 proc. Jak w całym kraju, tu też intensywnie rozwijają się dyskonty, a sklepy małego formatu muszą się specjalizować, by walczyć o nabywców. Wygrywają bliskością miejsca zamieszkania,smacznymi produktami, lokalnymi smakami i bliską znajomością ze swoimi klientami. Sprzedaż FMCG znacząco rośnie podczas sezonu turystycznego. Zmienia się też wówczas struktura poszukiwanego asortymentu,na ten z wyższej półki cenowej oraz sprzyjający zabawie,relaksowi.

Produkujemy wyroby piekarnicze i od dwóch lat obserwujemy dynamiczny wzrost zainteresowania naszymi produktami. W handlu też jest ostatnio wyczuwalne ożywienie i dynamika wzrostu, którą obserwujemy w naszych piętnastu sklepach. Klienci robią coraz większe zakupy, co widać po zwiększonym obrocie. Konkurencja zawsze przeszkadzała i przeszkadza w jakimś stopniu, ale musimy umieć znaleźć się w tej rzeczywistości. Staramy się modernizować sklepy, przystosowywać je do realnych warunków,do trendów jakie są widoczne wśród klientów. Cześć sklepów z tradycyjną sprzedażą przekształciliśmy w samoobsługowe, zauważamy pozytywne efekty tej zmiany. Wchodzimy we franczyzę z Groszkiem,z Lewiatanem. Produkujemy sami jedynie wyroby piekarnicze, reszta asortymentu jest dostarczana przez podmioty zewnętrzne. Nasze produkty piekarnicze mające status Dziedzictwa Kulturowego cieszą się coraz większym zainteresowaniem. W tej produkcji mamy ponad sześćdziesięcioletnią tradycję. Wierzymy, że warto produkować dobre pieczywo – mówi Henryk Dzierzęcki prezes zarządu Gminnej Spółdzielni w Iławie

PRODUKCJA ROLNA I SPOŻYWCZA

W regionie działa około 26 tysięcy małych i średnich gospodarstw produkujących regionalną żywność wysokiej jakości, naturalną, ekologiczną. Co jedenaste polskie gospodarstwo ekologiczne mieści się właśnie w warmińsko-mazurskim. Certyfikat Europejskiej Sieci Dziedzictwa Kulinarnego uzyskało ponad 150 przedsiębiorstw wykorzystujących lokalne rolnictwo,przetwórstwo i krótkie łańcuchy sprzedaży. Choć właściciele pasiek narzekają na opryski w niewłaściwym czasie i straty w rodzinach pszczelich, wiele gospodarstw pasiecznych szczyci się produkcją różnorodnego miodu. Wśród 270 regionów Unii Europejskiej województwo warmińsko-mazurskie zajmuje trzecie miejsce pod względem koncentracji produkcji i przetwórstwa mięsa, zatrudniając prawie 8 tysięcy osób. Działają tu duże zakłady przetwórcze jak i rodzinne firmy produkujące według tradycyjnych receptur. Produkcja rolna w dużych gospodarstwach (wysokotowarowa)jest na Warmii i Mazurach bardzo wydajna. Szacowana według wskaźnika zyskowności przeliczanej na jedną pracująca osobę, plasuje region na drugim miejscu w Polsce, po zachodniopomorskim.

TURYSTYKA

W konkursie z 2011 roku “7 nowych cudów świata”Mazury przeszły do finału w kategorii krajobrazy i formacje polodowcowe. Rywalizowały o zwycięstwo z tak magicznymi miejscami, jak Amazonka,Wyspy Galapagos, Malediwy, najwyższy na świecie wodospad Salto del Angel, czy Kilimandżaro. Nie zdobyły pierwszego miejsca, ale wygrały rozgłos,zainteresowanie i zachwyt świata tymi wyjątkowymi miejscami. Na Warmię i Mazury przypada 21,5 proc. powierzchni kraju znajdującej się pod wodą (w tym wodą morską), co daje pierwsze miejsce w kraju. Jeziora otaczają lasy, które zajmują 31,4 proc. powierzchni województwa. Żyją tam różnorodne gatunki zwierząt i roślin. Region charakteryzuje się ponadprzeciętną w kraju różnorodnością biologiczną. Turyści najchętniej ciągną do miejsc, w których mogą korzystać z atrakcji wodnych oraz do gmin,gdzie znajdą obiekty historyczne i sakralne związane z regionem. Choć agroturystyka rozwija się nieźle i powstają nowe obiekty hotelowe, to wciąż brakuje miejsc noclegowych. Są takie gminy, w których struktury turystycznej praktycznie nie ma. Trudno znaleźć zakwaterowanie zwłaszcza w podregionie ełckim,a także pod granicą z obwodem kaliningradzkim. Do najlepszych w Polsce gmin pod względem rozwoju funkcji turystycznej zaliczane są Mikołajki, ale także gminy pojezierza mazurskiego i iławskiego.