Grudniowe alkohole

Dział alkoholowy w grudniu generuje spore obroty. Ustawiając na półkach trunki dobrze jest oprzeć się o dwie wskazówki – zwyczaje stałych klientów oraz nowe trendy, które co jakiś czas zmieniają skłonności konsumentów.

Mocne i dostojne
Wygodny fotel, złociste refleksy światła migoczące w ulubionej whisky, to dla wielu wymarzony relaks ze szklaneczką w dłoni. Rynek whisky ostatnio rośnie. Poza uznanymi markami, coraz większym zainteresowaniem cieszą się wyroby z małych destylarni oraz egzotycznych dla Europejczyków krajów, jak np. z Japonii. Szacuje się, że – ta tak zwana rzemieślnicza produkcja whisky – ma przed sobą przyszłość i może nawet powtórzy sukces piw kraftowych.

Ponad połowa (55%) spożywających alkohol mieszkańców USA uważa, że marki rzemieślnicze mocnych alkoholi odznaczają się wyższą jakością od marek masowych; ta tendencja znajduje swoje odzwierciedlenie również w Europie. Mniej więcej połowa konsumentów we Francji (55%), Włoszech (53%), Niemczech (50%) oraz Polsce (46%) uważa, że mocny alkohol pochodzący z małych/ rzemieślniczych destylarni jest ciekawszy i smaczniejszy niż alkohole dużych, masowo produkowanych marek” – twierdzą badacze firmy Mintel.

W tym roku zauważalny jest też powrót do delektowania się brandy. To na razie tylko minimalny wzrost sprzedaży, ale tendencja już się wyraźnie zaznacza.

Rośnie też sprzedaż ginu i to zwłaszcza w wersjach smakowych. Poczynając od miodowych nut, poprzez owocowe wariacje, docierając do ziołowych dodatków. Jeszcze nie wiadomo, czy to trwała tendencja, czy tylko skłonność konsumentów do eksperymentowania ze smakami, ale rzemieślnicze gorzelnie oraz wielcy producenci ginu starają się klientów zadowolić, a nawet zaskoczyć.

Dla producentów rzemieślniczych gin jest o tyle korzystniejszy, że jego produkcja trwa raczej kilka dni niż lat, jak w przypadku whisky. Dlatego dla nowych przedsiębiorstw dążących do zbilansowania produkcji bardziej wyrafinowanych alkoholi pod kątem rzeczywistości rynkowej gin stanowi atrakcyjny wybór” — tłumaczy Jonny Forsyth globalny analityk ds. napojów w firmie Mintel. W tym roku na angielskich półkach pojawiły się różowe, pomarańczowe i niebieskie giny – coraz bardziej odjazdowe trunki.

Wódka
Od dawna szczyt sprzedaży dla alkoholi mocnych przypada na koniec roku, a w Polsce od kilku lat notuje się wzrost zainteresowania tą kategorią. W 2017 roku największy wpływ na ten progres miała w Polsce właśnie wódka i jej warianty smakowe.

„Sprzedaż kategorii wódki urosła o 1,9% w 2017 roku, osiągając wartość 11,3 miliardów złotych, z czego ponad 3,1 mld złotych stanowiła wódka smakowa – to więcej niż cała kategoria whisky. Co więcej, pomiędzy 2015 a 2017 rokiem nominalny wzrost wartości sprzedaży wódki smakowej był dwuipółkrotnie wyższy niż wódki czystej (odpowiednio 0,46 mld PLN i 0,18 mld PLN)” – podaje raport Nielsena*.

Zyskują smaki kojarzone z polskimi sadami, zmniejsza się zainteresowanie egzotycznymi owocami. Najlepiej sprzedają się małe opakowania wódek smakowych. Miłośnicy wódki zwracają się bardziej w stronę segmentu premium, ponieważ zarysowuje się tendencja do picia mniejszych ilości, lepszego gatunkowo trunku.



CZY MASZ UKOŃCZONE 18 LAT?

STRONA ZAWIERA INFORMACJE O ALKOHOLU I JEST DOZWOLONA WYŁĄCZNIE DLA OSÓB PEŁNOLETNICH.