Złociste jak jesienne liście

Podczas chłodnych pór roku piwo ma za zadanie poprawiać nastrój i rozgrzewać. Teraz klienci wolą piwa mocniejsze, cięższe, o zdecydowanie chmielowych nutach smakowych.

Sezon piwny to czas upałów i wakacji, co wcale nie znaczy, że wraz z nadejściem chłodnych miesięcy przestajemy o tym trunku myśleć. Miłośnicy piwa nie zamierzają rezygnować ze swojej przyjemności tylko dlatego, że pogoda się nieco zmieniła. Podczas chłodnej pory roku piwo ma za zadanie poprawiać nastrój i rozgrzewać, dlatego teraz klienci o wiele rzadziej niż latem sięgają po radlery, mieszanki z owocowymi smakami, lekkie orzeźwiające lagery. Powodzeniem cieszą się piwa mocniejsze,cięższe, o zdecydowanie chmielowych nutach smakowych. Przyciągają piwa kraftowe o zapachu jesiennych owoców, zimowych rozgrzewających przypraw oraz karmelowe. Przed świętami Bożego Narodzenia producenci piw szykują limitowane serie, kusząc połączeniem ciemnego porteru z legarem i goździkowymi nutami. Inne warianty trącą piernikowymi smakami, słodyczą miodu i korzennymi przyprawami.

Rynek piwa
Piwo jest zdecydowanie największą spożywczą kategorią FMCG w Polsce – roczna wartość sprzedaży piwa w Polsce to ponad15,5 miliarda zł. – podaje Nielsen. Produkcja piwa w Polsce wzrosła od 2007 roku o 14 proc. W 2017roku browary sprzedały 30 ml hektolitrów piwa, a w 2016 wyprodukowały około 42 ml hl piwa. Wersje bezalkoholowe stanowiły 1,5 proc.(602 tys.hl) produkcji. Sprzedaż piw bezalkoholowych od 2015 do 2017 wzrosła wolumenowo o 72 proc. i o 59 proc. wartościowo.
Rośnie też sprzedaż w segmencie piw ALE i pszenicznych. Maleje spożycie piw mocnych (średnio – rocznie). Browary regionalne zwiększyły swój udział w rynku w ciągu ostatnich trzech lat z 10,9 proc. do 12,1 proc. Sukces może ogłosić tylko część z nich. Pewna grupa konsumentów rezygnuje z piw regionalnych na rzecz rzemieślniczych. Ich sprzedaż od połowy 2017 roku do połowy 2018 zwiększyła się o 41 proc. Oznacza to pewne zmniejszenie zainteresowania klientów, ponieważ poprzednio sprzedaż co roku praktycznie podwajała się. Aktualnie piwa rzemieślnicze mają około półprocentowy udział w całkowitej sprzedaży wartościowej piwa w Polsce – raportuje Nielsen.

Jak skutecznie zarobić?
Sklepy małopowierzchniowe z pewnością nie zrezygnują z handlu piwem jesienią i zimą, choćby dlatego, że często sprzedaż tego asortymentu generuje 1/3 całego obrotu. Na półkach niech pozostaną piwa jasne pełne i mocne, głównie w butelkach, gdyż statystycznie 75 proc klientów takie właśnie opakowanie wybiera. Specjaliści merchandisingu ustalili jak ustawiać piwo na półkach by uzyskać najlepszy efekt sprzedażowy. Najniżej stoją duże butelki, opakowania, zazwyczaj najtańszego trunku (w przeliczeniu na litr). Powyżej umieszcza się piwa również niedrogie, ale w standardowych pojemnościach. Przy 3 do 5 markach kupujący będzie miał wybór w jednym segmencie cenowym, a półka będzie sprawiała wrażenie dostatniej. Od pasa do poziomu oczu dorosłego nabywcy, czyli w strefie, na którą najczęściej pada wzrok klientów, ustawia się piwa w cenie nieco wyższej niż średnia, ponieważ towary tu usytuowane przynoszą główny zysk dla sklepu. Z tych półek zabierają towar osoby o średnich dochodach, dla których istotny jest stosunek ceny do jakości. Najdroższe piwa powinny być wyeksponowane na najwyższych półkach. W sklepach z rozbudowanym działem alkoholowym, grupujemy piwa według marek, zwłaszcza najczęściej kupowanych. Konsumenci bardzo często przywiązują się do pewnej odmiany i właśnie jej poszukują. Gdy w sklepie dział piwny dominuje powierzchniowo, warto rozkładać towar w grupach według segmentów cenowych (od drogiego dot aniego) lub w odmianach (od jasnego do ciemnego).



CZY MASZ UKOŃCZONE 18 LAT?

STRONA ZAWIERA INFORMACJE O ALKOHOLU I JEST DOZWOLONA WYŁĄCZNIE DLA OSÓB PEŁNOLETNICH.