Szukaj:


Sobota, 25 Listopada 2017



Gdzie najczęściej robisz zakupy?

Makro
Selgros
Hurtownia regionalna
Operator ogólnopolski
Nigdzie, same przyjeżdżają

Raport z regionu

2017-07-12

FMCG w województwie pomorskim


Statystyczny mieszkaniec Gdańska, Sopotu, Słupska czy Lęborka w 2015 roku (danych za 2016 rok jeszcze nie ma) na zakupy w sklepach spożywczych, hipermarketach czy stacjach benzynowych wydał blisko 17 tys. zł. Tu mieszkają dobrzy klienci!

Na szczycie niepozornej, wiodącej przez Kaszuby drogi oczom zaskoczonego podróżnego ukazuje się wielki i nowoczesny budynek. To należący do firmy Ziaja zakład produkcyjny w Kolbudach – jednej z największych na Pomorzu firm działających w branży FMCG, a według najnowszego rankingu „Gazety Wyborczej” – najsilniejszej polskiej marki zajmującej się produkcją kosmetyków i środków higieny. Analitycy „GW” wielkość samego tylko znaku towarowego Ziaja oszacowali na przeszło 110 mln zł – blisko dwa razy więcej niż kolejne na liście AA i Dr Irena Eris. Firma oprócz dystrybucji kremów, maści, żeli czy szamponów sprzedawanych w największych polskich drogeriach, w ostatnim czasie intensywnie rozwija także własną sieć sprzedaży, firmowaną logo Ziaja dla Ciebie, a osiągane w ostatnich latach przychody z ich sprzedaży sięgały kwoty ćwierć miliarda złotych rocznie.


Hale Targowe w Gdyni to wyjątkowe miejsce w całym Trójmieście

Podobnie zaskoczony może być podróżny jadący przez leżące zaledwie kilka kilometrów od Kolbud – Bielkówko. Tuż przy drodze mieści się tu – równie imponująca co Ziai – siedziba i zarazem rozlewnia regionalnego piwa Amber. Browar, którego produkty znane są – mam nadzieję – wszystkim amatorom piwa w kraju, sprzedaje swoje produkty pod kilkunastoma różnymi markami, z których najbardziej rozpoznawalne to prawdopodobnie: Koźlak, Żywe, Pszeniczniak oraz popularne głównie w sklepach dyskontowych: Berg i Poker. Browar zaopatruje także rynki zagraniczne, a piwo pomorskiego producenta można kupić także m.in. w amerykańskich czy duńskich sklepach. Posiadane moce produkcyjne pozwalają, aby w ciągu roku uwarzyć nawet 200 tys. hektolitrów piwa, co odpowiada objętości 40 mln półlitrowych puszek lub butelek.

Nie tylko Trójmiasto
Podane przykłady pokazują, że gospodarka w województwie pomorskim intensywnie rozwija się nie tylko w obrębie trójmiejskiej aglomeracji i – tak jak w przypadku przetwórców ryb – w bezpośrednim sąsiedztwie Zatoki Gdańskiej i Morza Bałtyckiego, ale również na Kaszubach. Choć region na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie, jakby świat – przynajmniej ten biznesowy – o nim zapomniał, to jednak jest to tylko złudzenie. Podobnych przedsiębiorstw, jak Ziaja czy Amber, które rozwijają produkcję z dala od wielkomiejskiego zgiełku, jest w regionie znacznie więcej. Interesującym przykładem jest Polpharma – farmaceutyczny gigant, którego główny zakład produkcyjny znajduje się w niespełna 50-tysięcznym Starogardzie Gdańskim, gdzie, zatrudniając przeszło tysiąc osób, jest największym lokalnym pracodawcą. Z przychodami zbliżającymi się do miliarda dolarów rocznie jest największym polskim producentem suplementów diety oraz różnego rodzaju leków. Swoją drogą jeden z produktów Polpharmy, Etopiryna, w organizowanym przez nasz magazyn konkursie otrzymał przez kilkoma laty tytuł Oscara branży FMCG (odpowiednik dzisiejszego Przeboju FMCG) w kategorii leków wydawanych bez recepty.

Kolejny interesujący przykład producenta dóbr szybko zbywalnych Made in Kaszuby to ulokowane w niewielkich Chojnicach Zakłady Mięsne Skiba. W ciągu przeszło 25 lat funkcjonowania zakład przeszedł długą drogę od niewielkiej zatrudniającej kilkanaście osób firmy, do dużego przedsiębiorstwa, którego wielkość sprzedaży „Dziennik Bałtycki” oszacował niedawno na blisko 0,5 mld zł (w 2014 roku zapewniło to chojnickiemu wytwórcy 21. miejsce na liście największych firm regionu). W ofercie SM Skiba znajdziemy szeroki wybór produktów – różnego rodzaju mięsa oraz wędliny, wędzonki, szynki czy salami –zlokalizowana zaś głównie w północnej Polsce sieć sprzedaży liczy obecnie blisko 100 firmowych sklepów.

Mało samów, stacji benzynowych i targowisk
Specyfika pomorskiego regionu rzuca się w oczy również, kiedy przyjrzymy się danym na temat struktury i wielkości tutejszego handlu detalicznego. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2015 roku (raport za 2016 rok nie jest jeszcze dostępny) statystyczny mieszkaniec Gdańska, Sopotu, Słupska czy Lęborka na zakupy w sklepach spożywczych, hipermarketach czy stacjach benzynowych wydał przed dwoma laty blisko 17 tys. zł. To piąty, najlepszy wynik w kraju i rezultat porównywalny z województwem dolnośląskim. Na pozór w tych danych nie ma więc nic szczególnego. Kiedy jednak wnikniemy w dostępne statystyki nieco głębiej, okaże się, że województwo charakteryzuje się najniższym obok Pomorza Zachodniego nasyceniem samoobsługowymi sklepami o powierzchni nieprzekraczającej 400 mkw., czyli popularnych samów i minisamów. Według GUS na koniec grudnia 2015 roku działało ich w regionie zaledwie 265, co stanowiło jedynie 1,2 proc. wszystkich funkcjonujących punktów sprzedaży detalicznej. Dla porównania – nasycenie tego typu obiektami w województwie podkarpackim był blisko trzykrotnie większe. Świadczy to o tym, że mieszkańcy Pomorza na zakupy chodzą przeważnie albo do osiedlowych sklepików (których swoją drogą jest tu prawie 20 tys., czyli ponad 85 proc. wszystkich działających punktów sprzedaży), albo od razu jadą do dużych hipermarketów.

Do najniższych w kraju zalicza się także nasycenie stacjami benzynowymi na Pomorzu. W przeliczeniu na kilometr kwadratowy było ich przed dwoma laty aż dwukrotnie mniej niż w woj. mazowieckim i przeszło czterokrotnie mniej niż na Śląsku. Tym, co jeszcze odróżniało region od reszty kraju, była stosunkowo nieduża liczba targowisk, która nawet po uwzględnieniu różnic w liczbie mieszkańców była jedną z niższych w Polsce.

Poniżej średniej
Nieco mniejszą niż w przypadku wielu innych regionów kraju koncentrację wszelkiego rodzaju punktów sprzedaży detalicznej potwierdzają także dane dotyczące liczby ludności przypadającej na jeden tego typu obiekt. W przypadku woj. pomorskiego przed trzema laty było to 107 osób na jeden sklep. W najbardziej skoncentrowanym pod tym względem województwie łódzkim, zagęszczenie punktami sprzedaży było blisko 10 proc. wyższe.

W przypadku pozostałych punktów obsługi klienta detalicznego województwo specjalnie nie różni się już od przeciętnej dla całego kraju. Najpowszechniejszą formą dystrybucji wszelkiego rodzaju artykułów spożywczych czy innych towarów szybkozbywalnych są tutaj małe osiedlowe sklepiki czy niewielkiej wielkości specjalistyczne punkty sprzedaży, zatrudniające nie więcej niż dziewięciu pracowników. Z kolei nowoczesne, wielkoformatowe punkty dystrybucji, jak super- i hipermarkety znajdują się w zdecydowanej mniejszości (1,5 proc. wszystkich działających punktów sprzedaży). W regionie swoje sklepy mają wszystkie największe sieci detaliczne działające w naszym kraju, takie jak Jeronimo Martins (właściciel marki Biedronka), Lidl, Tesco oraz Carrefour.

Ostra konkurencja w gastronomii
Jest jednak coś, w czym region nie tylko nie odbiega od ogólnopolskiej średniej, ale wręcz zalicza się do grona krajowych liderów. Województwo pomorskie jako jeden z najpopularniejszych w kraju celów turystycznych charakteryzuje się jednym z najwyższych w Polsce wskaźnikiem nasycenia wszelkiego rodzaju punktami gastronomicznymi, takimi jak restauracje, bary czy stołówki. Jeden tego typu lokal przypada tu średnio na 1800 mieszkańców. Pod tym względem ustępuje jedynie województwom: mazowieckiemu i małopolskiemu, a w porównaniu z Lubelszczyzną czy Podlasiem jest to wynik ponaddwukrotnie wyższy.

Wygląda więc na to, że tutejsi mieszkańcy, a także odwiedzający region turyści bez trudu znajdą tu odpowiadający im gustom lokal, gdzie skonsumują świeżą rybę lub zasmakują w potrawach kuchni włoskiej, francuskiej czy amerykańskiej. Natomiast, jeśli przyjdzie im zatankować samochód w poszukiwaniu stacji paliw, będą musieli się sporo najeździć.

Rafał Janik
 






Komentarze:



Przeboje FMCG 2017



2017-11-24
2017-11-22
2017-11-17


Zbuduj więź z klientem

Żeby długotrwale przywiązać konsumenta do marki, a klienta do sklepu, trzeba stworzyć z nim więź, wejść w relację, dialog. Posłuchać jego potrzeb, oczekiwań, i próbować na nie odpowiadać…

Dłuższe życie wózka

Boczna wymiana akumulatora w wózku widłowym, której prekursorem była firma Still jest stosowana coraz powszechniej. Nic dziwnego, taka czynność jest znacznie wygodniejsza i bezpieczniejsza niż tradycyjna metoda z dźwigiem


Newsletter





O portalu | Reklama | Kontakt | Polityka prywatności | Mapa serwisu created by Visualteam


artykuły spożywcze | branża fmcg | fmcg | franchising | gazeta fmcg | handel w polsce | poradnik handlowca
merchandising | sieci handlowe | sklepy spożywcze | wyposażenie sklepu